W programie El Larguero w radiu SER odbyto rozmowę z sekretarzem stanu Miguelem Cardenalem, szefem Rady Sportu, który miał naciskać na jednego z członków Trybunału Administracyjnego ds. Sportu w sprawie Czeryszewa. Oto najważniejsze wypowiedzi Hiszpana.
– Nigdy nie odbyłem takiej rozmowy z Carmen Valverde. To nie jest informacja, to bujda. Nie chciałem tego komentować, bo to po prostu część linii tego dziennika [Okidiario]. Od dawna podaje on fałszywe informacje na temat Rady Sportu. Daję słowo honoru, że nie doszło do czegoś takiego, na nikogo nie naciskałem. Dla mnie to absurd, że muszę się z tego tłumaczyć. Oferuję jednak listę połączeń z mojego telefonu komórkowego. Niestety nawet ta rozmowa to uznanie tej wiadomości od kogoś, kto cały czas kłamie.
– To absurd także dlatego, że pisze się, iż Carmen Valverde była mi wierna. Gdybym chciał zmienić wynik głosowania, to po co miałbym prosić ją o absencję. Ta argumentacja w ogóle się nie trzyma. Powiedziałbym takiej osobie, żeby zagłosowała w określonym kierunku. To całkowity fałsz jak większość informacji tego dziennika. Nikt ze zdrowym rozsądkiem nie może uwierzyć w takie kłamstwo.
– Nagranie rozmowy z innym członkiem Trybunału o tym szantażu? To całkowite kłamstwo. Nie doszło do czegoś takiego, więc jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie. Nie było takiej rozmowy. Niech pokażą to nagranie, moim zdaniem ono nie istnieje.
– Mamy dostępne całe historie połączeń. Nie dzwoniłem do tej pani w żadnym momencie. Nie mam do niej nawet numeru. Nigdy nie rozmawialiśmy przez telefon. Ta pani nie mówiła mi nic o sprawie Czeryszewa. Ja nie jestem przeciwko Realowi ani nikomu innemu.
Cardenal: Na nikogo nie naciskałem
Sekretarz stanu odpowiada na zarzuty
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się