Gdy drużyna przed ostatnim meczem w rundzie ma tylko trzy porażki – tyle co Real i Atlético, jedną więcej od Barcelony – to jej postawa jest bardziej niż satysfakcjonująca. Tak jest właśnie w przypadku Deportivo prowadzonego przez Víctora Sáncheza del Amo.
MARCA analizuje, że dzisiejsi goście przy spokoju, jaki mają w wynikach – 7. miejsce, 12 punktów przewagi nad strefą spadkową i oczko straty do europejskich pucharów – prezentują atrakcyjny futbol z dobrze zdefiniowanymi formacjami: wyraźnie widać równowagę w defensywie, mało jest rozgrywania w środku, a ofensywa jest dopasowana do gry z kontry.
GRA KOLEKTYWNA: Odbiór i szybkie wyjścia
Dziennik stwierdza, że z taktycznego punktu widzenia Deportivo to interesująca ekipa. Jej trener zarządza kilkoma systemami, a rozstawienie zależy od planu na grę. W jednym meczu przez zwykłe przestawienie graczy Víctor potrafi przejść z 4-2-3-1 na 4-3-3 czy 4-4-2.
Największą uwagę zwraca oczywiście remis 2:2 na Camp Nou. Wobec braku Mosquery trenerzy zdecydowali się na wystawienie bocznych obrońców na bokach w drugiej linii. Juanfran i Luisinho zagrali przed Laure i Navarro, Bergantińos był środkowym pomocnikiem. Na mediapuncie grał Fayçal, który zajmował się Busquetsem, a napastnicy wiązali stoperów gospodarzy.
W tamtym spotkaniu Deportivo odpuściło skrzydła i zagęściło środek pola. Siedmiu graczy było nastawionych na defensywę, trzech miało tworzyć akcje z przodu. Na dzisiaj Víctor myśli o 4-3-3. Środek pola w formie trójkąta z mediapuntą. Cartabia i Alberto będą czekać rozstawieni szeroko, a Lucas będzie odnośnikiem na środku ataku. Dwie ostatnie linie zagrają bardzo blisko siebie.
GRA OBRONNA: Czwarty zespół pod względem najmniejszej liczby straconych goli
Jednym z sekretów tego Deportivo jest dobry balans w obronie. Zespół jest zdolny do wysokiego pressingu w określonych momentach, ale zazwyczaj czeka na swojej połowie w ustawieniu 4-5-1, próbując spychać przeciwnika na boki, gdzie rywala z piłką atakuje nawet 2-3 graczy.
Osiemnaście straconych goli to taki wynik, jaki ma Real Madryt. Daje to czwarte miejsce w tej klasyfikacji po Atlético, Barcelonie i Villarrealu. Przy stałych fragmentach, co jest warte uwagi, ekipa broni w całości strefą i nikomu nie przydziela krycia indywidualnego. W takiej sytuacji nawet trzech piłkarzy czeka poza polem karnym i mocno pracuje nad szybkim wyjście z kontrą. Trochę jednak zaniedbuje przez to strefę przed polem karnym.
GRA W ŚRODKU POLA: Mało rozgrywania
Przy wyjściu z akcją boczni obrońcy przechodzą do środka pola, a stoperzy rozstawiają się szeroko. Mosquera, który rozgrywa świetny sezon, wchodzi między tę dwójkę lub wspiera któryś z boków, żeby rozpocząć akcję. Deportivo niewiele rozgrywa. Kiedy odbiera piłkę, najczęściej próbuje w dwóch podaniach stworzyć kontrę.
GRA OFENSYWNA: Wystarczy sam Lucas
Jego 12 trafień nie jest przypadkiem. To napastnik, który sam tworzy akcje bramkowe. Wyciąga gole z niczego. Najczęściej przechodzi na prawą stronę, żeby wykorzystać uderzenie z lewej nogi. Oferuje też świetne przerzuty i łatwo odnajduje przestrzenie za bocznymi obrońcami. Współpraca z Alberto i Cartabią rozwinęła się w ostatnich spotkaniach.
Dodatkowe informacje:
8 wizyt, 8 porażek: Deportivo w ostatnich ośmiu wizytach na Bernabéu nie wygrało ani razu. Ogólnie triumfowało tylko dwa razy w sezonach 1955/56 (1:2) i 2004/05 (0:1).
Lucas znaczy praktycznie połowa: Napastnik zdobył 12 z 26 goli drużyny, a trzy razy rywale sami wbijali piłkę do swojej bramki. Drugi Alberto ma trzy trafienia.
Najlepsze w Deportivo: Łatwość w wyprowadzaniu kontry przez 2-3 podania.
Najgorsze w Deportivo: Czasami za bardzo się cofa i ma zdecydowanie za daleko do bramki rywala.
Kontratak w najczystszej postaci
MARCA analizuje rywala
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się