– Nie wiem, czy jest to finał, ale bardzo potrzebujemy zwycięstwa. Jest to wielka i ważna kolejka, w której zmierzymy się ze znakomitą drużyną. Jesteśmy świadomi istotności meczu przeciwko Fenerbahçe – stwierdził Pablo Laso przed czwartkowym meczem w Eurolidze.
– Przeciwnicy są bardzo solidni, są zdolni do trafiania z dystansu, mają dużo siły pod koszem. Jest to zespół przygotowany do rywalizacji na najwyższym poziomie. Na wyjeździe nie rozegraliśmy dobrego spotkania, nie byliśmy skuteczni i nie byliśmy w stanie rywalizować, ponieważ brak skuteczności utrudniał nam włączenie się do gry. Musimy rozegrać bardzo dobre spotkanie i zagrać z energią niezbędną do rywalizacji.
– Rudy? Ciągną się za nim kłopoty z plecami. Jesteśmy świadomi, że należy to naprawić. Jesteśmy wkurzeni, ponieważ strata zawodnika zawsze wpływa na niekorzyść, ale wierzę, że nadrobi to reszta, ponieważ mówimy o drużynie.
– Trey ma kłopot z ręką. Na tę chwilę nie zapatrujemy się optymistycznie na to, że będzie w stanie zagrać. Llullowi dokucza ból od meczu z Bilbao i wczoraj trenował z wielką ostrożnością. Nie możemy jednak w tej sytuacji zwariować. Drużyna musi patrzeć przed siebie.
– Nie wybiegam myślami dalej niż do czwartkowego meczu. Jestem… Jesteśmy do tego zobligowani. Uważam, że ten zespół jest przygotowany na tego typu pojedynki i sytuacje. Daje ci to spokój. Wierzę, że będziemy mieli świetną atmosferę w Palacio. Niezależnie od wyników, moim zdaniem drużyna się rozwija, ale podzieliłbym ten rozwój, biorąc pod uwagę stan zdrowia niektórych moich zawodników.
– Nieustanne spoglądanie na rynek transferowy to nasz obowiązek, robimy tak przez cały sezon. Mamy w głowie pomysł na wzmocnienie drużyny, ale obecnie nie jest to łatwa sprawa. Nie chciałbym, aby koncentrowano się na tym, czy kogoś ściągniemy czy nie, ponieważ w czwartek mamy mecz.
– Kiedy wygrywasz, wszystko wydaje się być w porządku. Nie zgadzam się z tym, podobnie jak z pomysłem, że kiedy przegrywasz, wszystko idzie źle. Prawdą jest, że mamy w Eurolidze sytuację, w której potrzebujemy zwycięstw. Jestem optymistą, ale mam świadomość, że kiedy pudłujesz rzut i przegrywasz, ważysz więcej. Wszyscy to rozumiemy. Musimy mieć poczucie pewności, niezależnie od rezultatów.
– Nigdy nie powołałem Dončicia z obowiązku czy z potrzeby. Jest to jeden z graczy zespołu, który w poprzednim sezonie miał okazję zagrać w play-offach i poradził sobie bardzo dobrze. Jego koledzy bardzo mu ufają i vice versa. Dla mnie nie ma tematu Dončicia. Chociaż rozumiem, że ze względu na jego wiek i jego występ przeciwko Bilbao mnie o niego pytacie, ale dla mnie nie ma to większej historii.
Laso: Liczę na świetną atmosferę
Przedmeczowa wypowiedź trenera
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się