Brazylijczyk jest przekonany o coraz lepszej grze Królewskich i zażegnaniu złej passy.
Napastnik reprezentacji canarińos oczekuje z napięciem meczu z Valencią, z rywalem, z którym ma dobre wspomienia, gdyż jest to ekipa, której strzelił najwięcej bramek w Lidze. - Jesteśmy na złej drodze, która szybko minie. Przyjdą bramki. Wszystko będzie jak kiedyś. Nie interesuje mnie Valencia tylko Real. Ostatnie zwycięstwo było ważne, w meczu, w którym tworzyliśmy wiele okazji. Polepszamy grę, wyniki i tym jestem zadowolony - Szczery i szczęśliwy. Taki jest Ronaldo przed meczem z Valencią w tą sobotę na Santiago Bernabeu.
Fenomen, jak zwą Ronaldo, jest pewien, że gole powrócą i nie martwi się tym, co mówi się o systemie gry jego drużyny, bo przecież zawsze zmierza do bramki przeciwnika. Ostatni mecz z Dynamem był tym co lubi Brazylijczyk. - Jeżeli częściej będziemy grać w ataku tym lepiej, ponieważ wtedy wszystkie drużyny bronią sie nawet 9, 10 zawodnikami. W Realu zawsze atakowaliśmy wieloma graczami, chociaż nie możemy atakować wszyscy i zostawić w tyle pustą obronę. To ryzyko, ale żeby wygrać trzeba ryzykować - skomentował.
Ronaldo powiedział, że - za wcześnie myśleć, że Ligę wygrała już Barcelona - aktualny lider tabeli. - To pewne, że nie wygra wszystkich meczy, więc będziemy mieli okazje aby odrobić punkty. Trzeba grać mecz po meczu i nie poddawać się jako pokonani. Jednak Barcelona realizuje wielki futbol. Wszyscy starają się atakować, a przy tym świetnie się bronią. Sądzę, że to drużyna aktualnie z najlepszą forrmą. Teraz trzeba patrzeć jak to się zakończy -
Przypadek i okropny ból
W związku ze spotkaniem z Valencią przyznał, że ta niesie mu dobre wspomnienia. - To drużyna, której strzeliłem najwięcej goli w lidze hiszpańskiej, ale każdy mecz to inna historia. Oczekuję wiele bo tego potrzebujemy - Drużyna Valencii została rozgromiona 1:5 przez Inter w środę w Lidze Mistrzów, z jego rodakiem Adriano w roli głównej. - Adriano świetnie gra z Interem. Przebywa dużo na boisku i jest graczem z dużymi zdolnościami i siłą. Pokazuje to w lidze włoskiej -
Ronaldo żartobliwie skomentował także uderzenie piłką w "jądra" :) podczas środowego meczu z Dynamem. - Dochodzę do siebie. Trochę się bałem ale już jest dobrze. To był okropny przypadek i... okropny ból. Wszyscy się śmiali a ja prawie umierałem. Ja już się im odwdzięczę! Czy śmiali się celowo? Nie wiem - zakończył z uśmiechem.
Informację przygotował dla Was TOMEK z Poznania - nowy współpracownik, który ma nadzieję, że wraz z nowym zajęciem przyjdą też nowe lepsze czasy dla Realu. Pozdrowienia dla wszystkich a w szczególności (może redaktorzy wybaczą ale nie mogę sobie odmówić) dla ANI J. z Piły! Aniu! Jeszcze raz Cię przepraszam, Ty już wiesz za co...
Ronaldo obiecuje gole!
Brazylijczyk jest przekonany o coraz lepszej grze Królewskich i zażegnaniu złej passy.
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się