To już powoli staje się tradycją, po każdym meczu Realu z Betisem, pojawiają się głosy o tym, że do Madrytu przeniesie się największa gwiazda zespołu z Sevilli Joaquín. Nie inaczej jest i w tym roku. Akurat w sobotnim meczu skrzydłowy reprezentacji Hiszpanii nie pokazał nic wielkiego, mimo to Betis wywalczył cenny punkt a Florentino Pérez postanowił uciąć sobie z Joaquínem pogawędkę. Do rozmowy doszło bezpośrednio po zakończeniu spotkania, gdy większość zawodników Betisu znajdowała się jeszcze na stadionie, a nawet nie zdążyła się przebrać. Jak donosi AS, Pérez bardzo grzecznie i nieformalnie miał zapytać Joaquína, kiedy ten w końcu zdecyduje się na przejście do Realu. W podobnych okolicznościach Prezydent Realu i skrzydłowy Betisu rozmawiali już rok temu, ale do spotkania doszło przypadkowo, teraz sytuacja się powtórzyła, a w komentarzach podkreśla się fakt, że do rozmowa wynikła z inicjatywy Péreza.
Dzisiaj na prawym skrzydle w Realu Madryt rządzi i dzieli Luis Figo. Portugalczyk oczekuje od klubu propozycji przedłużenia kontraktu i jeżeli nie otrzyma takiej do czerwca, zacznie rozważać oferty z innych klubów. Z pewnością to będzie miało wpływ na rozwój sytuacji Joaquína.
Transfer Joaquína do Realu nawet w sprzyjających okolicznościach może nie być łatwy, gdyż Prezydent Betisu, jak na razie niechętnie myśli o możliwości odejścia swojej największej gwiazdy. Sam Joaquín mówi - Jeżeli kiedykolwiek miałbym opuścić Betis to moim marzeniem, byłoby zagrać w Realu Madryt.
zdjęcie : as.com
Joaquín na celowniku Realu
Florentino Pérez poważnie myśli o sprowadzeniu Joaquína.
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się