– Straciliśmy dwa gole przez złamanie zespołu. W meczu musieliśmy ciągle reagować, czy to na bramki, czy na stratę zawodnika. Ja pozostaję dumny, bo spychaliśmy do obrony wielkiego rywala, grając w dziesiątkę. Mieliśmy szansę na remis, ale ich bramkarz poradził sobie z wieloma klarownymi sytuacjami. Nie wiem czy wynik jest sprawiedliwy, gdy wykonaliśmy w tym spotkaniu taki wysiłek – powiedział po meczu Toto Berizzo, trener Celty.
– Mecz Keylora zabrał nam cztery czy pięć goli. Nie zawodził, bronił już pewne bramki i pozwolił swojemu zespołowi wygrać ten mecz.
- Nigdy nie mówię o błędach sędziów, bo to synonim płaczu, a ja brzydzę się tymi, którzy płaczą. W tej lidze gra w dziesiątkę to duża strata. Ja zamiast dowiezienia meczu wybrałem atak. Zdobyliśmy gola na 2:1 i mieliśmy szansę na doprowadzenie do remisu. Oczywiście, że wyrzucenie zawodnika wpłynęło na mecz. On protestował, a sędzia zaznaczył terytorium przez pokazanie mu kartki. Nie będę skarżyć się na jego determinację, jeśli tylko arbiter robi to samo wobec wszystkich zawodników.
– Ten Real Madryt ma świetnych graczy w ataku i defensywną strukturę, która dobrze go chroni. Jednak od strzelenia bramek w pierwszej połowie powstrzymywał nas ich bramkarz. W drugiej było lepiej, trafiliśmy i tworzyliśmy więcej okazji. To pokazuje naszą wartość. Myślę, że to wzmacnia nasz styl i nasz pomysł.
– Stan murawy jest opłakany, to gra przeciwko nam i naszym rywalom. To nie jest boisko godne ekipy z Primera División. Niektórzy powiedzą, że to nie ma znaczenia, ale to nie jest godne tego poziomu.
Berizzo: Mecz Keylora zabrał nam cztery czy pięć goli
Komentarze trenera rywali
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się