– Zagraliśmy dobre spotkanie, nie cierpieliśmy aż tak bardzo. Potrafiliśmy wyprowadzić piłkę i nią operować. Mam nieco dziwne odczucia odnośnie tego meczu – stwierdził po porażce na Bernabéu trener drużyny gości, Lucas Alcaraz.
– Real nie zrobił nic, by wygrać aż 3:0. W ich polu karnym działo się więcej niż w naszym. Decydujący był Keylor. Kiedy opadliśmy nieco z sił, mieli kilka kontr. Kilka razy wychodziliśmy trzech na dwóch. Dużo bardziej odpowiadałaby mi przegrana 1:2.
– Patrząc na przebieg potyczki, wynik jest przesadzony. Królewscy pokarali nas za błędy. Nie byliśmy w stanie wykorzystać naszych sytuacji. Gdyby wyciąć te trzy minuty, gdy straciliśmy dwie bramki, potrafiliśmy im stawić czoła. Pokazaliśmy wiele pozytywów. Do domu udam się z przeświadczeniem, że nie nadarzy się już lepsza okazja na wywiezienie stąd korzystnego rezultatu.
– Interwencja przy strzale głową z pierwszej połowy wystawia laurkę bramkarzowi pokroju Keylora. Brak celności? To też, ale na ostateczne niepowodzenie wpłynęło wiele czynników po trochu.
Alcaraz: Więcej działo się w polu karnym Realu niż naszym
Konferencja szkoleniowca Levante
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się