Czterdzieści minut gry i dwa punkty przewagi. Właśnie takie wymagania postawiono koszykarzom Realu Madryt przed drugim finałowym meczem o Puchar Interkontynentalny. Królewscy ponownie zmierzą się z Bauru Basket i jeżeli pragną wrócić z dalekiej podróży z nowym trofeum do kolekcji, muszą postarać się o zwycięstwo przewagą większą niż jeden punkt.
Pablo Laso mógłby znaleźć mnóstwo wymówek, tłumaczących porażkę w pierwszym meczu – poczynając od zmęczenia zawodników biorących udział w EuroBaskecie, przez długą podróż do Brazylii, po kontrowersyjne decyzje arbitrów. Koszykarze potrafili jednak przezwyciężyć wszelkie trudy i zbudować siedemnastopunktową przewagę. Stracili ją tuż przed końcową syreną za sprawą braku dyscypliny, zaangażowania i spokoju w defensywie. Właśnie nad tą częścią gry musieli popracować przed kolejnym starciem najbardziej.
Rywale, gracze Bauru Basket, potwierdzili w sobotę, że wykorzystają każde wolne miejsce do oddania rzutu i ukarzą mierną postawę drużyny przeciwnej w obronie. Świetny występ zaliczył przede wszystkim były madridista, Rafael Hettsheimeir. Nie tylko zdobył dwadzieścia siedem punktów, ale osiemnaście z nich uzbierał rzutami z dystansu (sześć celnych rzutów na dziewięć prób). Wydaje się, że nawet jego byli koledzy z zespołu nie byli przygotowani na taką skuteczność. Wątpliwe, aby pozwolili mu na to raz jeszcze.
Drugie spotkanie pomiędzy Bauru Basket a Realem Madryt zostanie rozegrane w niedzielę, o godzinie 17:00 czasu polskiego, w São Paulo. Stawką rywalizacji obu klubów jest Puchar Interkontynentalny. Transmisję przeprowadzi RealMadrid TV.
Drugie podejście
Koszykarze zagrają dziś o Puchar Interkontynentalny
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się