Jesé Rodríguez nie miał szczęścia w starciu z Málagą. Po raz drugi w tym sezonie dostał szansę od Rafy Beníteza, ale zagrał niespełna godzinę. Nie dlatego, że trener był z niego niezadowolony. Kanaryjczyk doznał urazu po strzale na bramkę Carlosa Kameniego. Nie zdołał pokonać Kameruńczyka, a chwilę po uderzeniu upadł na ziemię, trzymając się za łydkę i potrzebna była pomoc lekarzy klubowych. Na boisku zastąpił go Mateo Kovačić, a sam Jesé opuścił je na noszach.
Kontuzje sprawiają coraz większy problem w Realu Madryt. Latem wymieniono trzon sztabu medycznego, ale sytuacja z urazami nie zmienia się. Do kontuzjowanych Jamesa, Danilo, Bale'a, Ramosa i Pepego dołącza kolejny zawodnik. Jesé nie przeszedł jeszcze badań i oficjalna strona internetowa nie opublikowała komunikatu medycznego. Chociaż Benítez stwierdził na konferencji, że być może to tylko mocne skurcze, to wiele wskazuje na to, że na najbliższe mecze Królewscy stracili kolejnego piłkarza. A już w środę zagrają na wyjeździe z Malmö…
Jesé z urazem mięśniowym
Klub nie opublikował jeszcze komunikatu
REKLAMA
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się