51. minuta meczu na Majorce w 1. kolejce Primera División. Owen kapitalnie wrzucił piłkę do Ronaldo, który umieszcza piłkę w siatce. To opis ostatniego gola "z gry", strzelonego przez Królewskich. Potem przeszło 5 spotkań bez trafienia nie ze stałych fragmentów. W kolejnych 489 minutach gole strzelał już tylko David Beckham.
To Anglik jest właśnie najlepszym dotychczas strzelcem Realu. Oba gole trafił z rzutów wolnych (w meczach z Numancią i Osasuną). Dorobek trafień na początku tego sezonu jest jednym z najgorszych w ostatnich latach historii Królewskich (oczywiście jeśli chodzi o dorobek z pierwszych kolejek ligowych)! W poprzednim sezonie, na tym samym etapie Real miał na swoim koncie już 13 trafień (17, jeśli wliczając Ligę Mistrzów). Zarówno Raúl i Ronaldo mieli strzelone po trzy bramki. Teraz jednego gola na koncie ma Braylijczyk, natomiast kapitan jeszcze nie trafił do siatki w tym sezonie. Zresztą, niemoc naszych napastników jest ogromna ostatnimi czasy.
W sobotę na San Mamés trzeba będzie przełamać złą passę. Będzie o to ciężko tym bardziej, że teren nie należy do łatwych. W Kraju Basków w zeszłym sezonie Real poległ w fatalnym stylu 4:2. Gole dla nas strzelił Raúl, przełamując tym samym passę dziesięciu ligowych spotkań bez zdobytego gola.
Oczywiście nie wolno zapominać, że w naszym składzie jest Becks. Warto przyomnieć, że w zeszłym sezonie na 40 prób tylko jeden rzut wolny był skuteczny. W tym roku skuteczność Anglika wynosi... 100%! Zobaczymy czy swoje atuty Królewscy wykorzystają i przełamią niemoc.
Magiczne 489 minut
Tyle czasu Królewscy nie strzelili choćby gola "z gry". Statystycy oczywiście z braku zajęć opublikowali tę informację
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się