Rafa Benítez niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że pretemporada jest dla niego polem do eksperymentowania i tak naprawdę żadnego rozwiązania nie można jeszcze uważać za definitywne. Niemniej po czterech spotkaniach przedsezonowych przygotowań, jedna sprawa wydaje się być jasna – nowy Real Madryt to Cristiano, Bale, Keylor i ósemka pozostałych.
Kostarykański bramkarz oraz obie armaty Królewskich do tej pory byli niemalże nietykalni. Nie zważając na aspekty marketingowe (Cristiano i Bale powinni grać zawsze w celu zadowolenia kibiców, którzy zapłacili za wejściówki) czy logistycznych (Casilla dołączył do zespołu, gdy Los Blancos przebywali już w Australii), wszystko wskazuje na to, że wyżej wspomniana trójka w nadchodzącym sezonie będzie miała niemal zawsze zapewnione miejsce w podstawowej jedenastce.
Rafa „z rotacjami za pan brat” Benítez
W oczekiwaniu na rozwój sytuacji w sprawie De Gei, Keylor zdaje się być na ten moment podstawowym bramkarzem. Cristiano i Bale również mają pewny pierwszy plac. Inni ważni gracze, jak Marcelo, Ramos, Kroos, Modrić i Benzema także znajdują sie na uprzywilejowanej pozycji.
Najbardziej zażarta walka powinna toczyć się na pozycjach prawego obrońcy (Carvajal i Danilo), drugiego stopera (Varane i Pepe) oraz mediapunta (Isco i James). Jasnym jest, że u Beníteza wszyscy będą podlegać rotacji. Nawet ci, którzy do tej pory byli nie do ruszenia. Pod tym względem filozofia Rafy jest jasna.
Cristiano, Bale, Keylor i ośmiu innych
Portugalczyk, Walijczyk i Kostarykanin grają najwięcej
REKLAMA
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się