Real Madryt wraca z podróży na koniec świata bez zbędnych bagaży. W tym wypadku chodzi konkretnie o liczbę straconych goli. W czterech dotychczasowych sparingach Królewscy nie wpuścili żadnej bramki z gry. Golkipera Los Blancos pokonać zdołał jedynie Yaya Touré, jednak dokonał on tego strzałem z rzutu karnego. Co prawda w dwóch meczach podopieczni Rafy Beníteza także nie potrafili wpisać się na listę strzelców, jednak zespół zaprezentował próbkę siły rażenia w potyczkach z Manchesterem City oraz Interem.
Statystki osiągnięte podczas pretemporady z pewnością cieszą szkoleniowca, który od samego początku pracy z zespołem szczególny nacisk kładł na poprawę gry defensywnej. Choć nie minęło dużo czasu, widać pierwsze rezultaty, jeśli chodzi o współpracę między formacjami. Obrońcy niejednokrotnie byli wspomagani w destrukcji nawet przez czterech graczy.
Tourné po Australii i Chinach dało Benitezowi także inne powody do radości. Niezależnie od tego, jak ostatecznie potoczą się losy Davida De Gei, Rafa może być zadowolony z postawy bramkarzy. Zarówno Keylor Navas, jak i Kiko Casilla nie zawodzą między słupkami. Na tę chwilę pierwszym wyborem jest Kostarykanin, jednak to Hiszpan był dziś autorem najlepszego występu w bramce w trakcie pretemporady. Następna runda przygotowań odbędzie się 4 i 5 sierpnia w Monachium, gdzie Real wystąpi w turnieju Audi Cup.
Królewscy bez straty gola z gry
Współpraca między formacjami coraz skuteczniejsza
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się