„Zrobiliśmy to, co mieliśmy do zrobienia”, Rafa Benítez przekazał taką wiadomość zawodnikom. Przygotowania w Melbourne przy dobrej temperaturze, bez konieczności podróżowania, z czasem na trenowanie, pomogły drużynie złapać formę przed nadchodzącym sezonem. Teraz pora na Chiny, gdzie trzeba rozegrać dwa spotkania w wysokiej temperaturze i wilgotności. Służy to przede wszystkim napełnieniu klubowej kasy, do której wpłynie niemal 20 milionów euro za te mecze.
Celem jest rozpoczęcie Ligi w jak najlepszej dyspozycji. Real Madryt zostawił po sobie dobre wrażenia w starciu z Manchesterem City, ale sztab trenerski doskonale wie, że piłkarze dopiero przyzwyczajają się do pracy. Na razie ocenia się, że zawodnicy są przygotowani na 40 procent. W Chinach trenerzy nie będą narzucać wysokiej intensywności. Benítez planuje znów mocniej popracować nad aspektem fizycznym dopiero po zakończeniu Audi Cup w Monachium. Obecnie Rafa jest zadowolony z zespołu i przekonany, że Królewscy rozpoczną rozgrywki w optymalnej dyspozycji.
Real Madryt na 40 procent
Owoce pracy w Australii
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się