Lucas Silva spędza właśnie pierwszy okres przygotowawczy z Realem Madryt. Odczucia są pozytywne, wiele rzeczy układa się pomyślnie, przynajmniej w aspekcie sportowym. Sam Rafa Benítez pogratulował Brazylijczykowi po meczu z Manchesterem City. Pomocnik pojawił się wtedy na murawie na ostatnie 25 minut spotkania. Obecnie jego celem numer jeden jest praca na maksymalnych obrotach, żeby przekonać do siebie sztab trenerski. Lucas nie zamierza się poddać. Z tego powodu już podczas wakacji przez trzy tygodnie samodzielnie trenował, by w jak najlepszej dyspozycji rozpocząć pretemporadę.
Lucas Silva na razie skupia się tylko na następnym treningu i kolejnym meczu. Zamierza udowodnić, że zasługuje na miejsce w kadrze. Poza tym jego naturalna pozycja na boisku idealnie pasuje do ustawienia Rafy Beniteza. W klubie również wszyscy są zadowoleni z Lucasa i wierzą w jego futbol i rozwój. Problemem jest brazylijski paszport, który jeśli nic się nie zmieni, zmusi zawodnika do odejścia na wypożyczenie. W zespole są miejsca tylko dla trzech graczy spoza Unii Europejskiej. Są one przeznaczone dla Danilo, Casemiro i Jamesa.
Real Madryt uważa, że Lucas jest zawodnikiem z ogromnym potencjałem, dlatego pod uwagę bierze się tylko wypożyczenie. Królewscy nie chcą rozstawać się z 22-letnim graczem, przed którym maluje się wielka przyszłość. Wiele drużyn jest chętnych na wypożyczenie Lucasa, ale sam piłkarz woli myśleć tylko o Blancos.
Przeklęty paszport
Niepewna przyszłość Lucasa Silvy
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się