Kataloński Sport podaje, że Real Madryt wymusił nieobecności Marcelo i Danilo na zgrupowaniu Brazylii odpowiednio przed Copa América i w trakcie turnieju.
Dziennik twierdzi, że bardziej skandaliczny jest przypadek lewego obrońcy. Pod koniec maja klub po prostu poinformował Federację, że zawodnik cierpi na ostrą rwę kulszową i nie może chodzić. Lekarz reprezentacji zatwierdził to i dodał, że zawodnik będzie się leczyć przez przynajmniej trzy tygodnie, co wyklucza jego grę w kadrze. Dunga dokonał zmiany, a tymczasem, jak analizuje Sport, doszło do cudu. Od przynajmniej 16 czerwca mają wypływać zdjęcia, na których Marcelo doskonale bawi się na wakacjach w towarzystwie żony i synka, a po problemach nie ma ani śladu.
Operacja dotycząca Danilo miała być przeprowadzona dyskretniej. W sparingu z Meksykiem, który służył jako przygotowania do turnieju, obrońca skręcił kostkę i nie wyszedł na drugą połowę. Wtedy mówiono, że wynika to tylko z ostrożności. Brazylijczyk miał rozegrać fazę grupową z lekkim urazem, ale kostka miała zregenerować się w 100% na fazę pucharową. Jednak podobno agent gracza otrzymał telefon od José Angela Sancheza, dyrektora generalnego Realu, z jasnymi wytycznymi. Następnego dnia ogłoszono, że Danilo opuszcza zgrupowanie, a jego miejsce zajmie Dani Alves.
Zdaniem Sportu obaj piłkarze mogli wspierać reprezentację i rozpocząć urlopy później. Stało się jednak inaczej, bo tak miał nakazać im klub. Wszystko rzekomo przez to, że Królewscy chcą jak najlepiej zacząć przygotowania do sezonu, w którym muszą odpowiedzieć na triplete Barcelony.
Sport: Real wymusił braki Marcelo i Danilo
Katalończycy o kontuzjach Brazylijczyków
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się