El Confidencial szerzej opisuje rozmowę między José Mourinho a Florentino Perezem, która miała odbyć się po zwycięstwie koszykarzy Królewskich w Eurolidze i którą potem potwierdził sam Portugalczyk. Portal twierdzi, że trener Chelsea po gratulacjach przeanalizował z Florentino sezon piłkarski. Obaj panowie mieli komentować słabszą końcówkę Realu i pozostanie za Barceloną. W końcu, jak twierdzi El Confidencial, Mourinho miał powiedzieć: „Prezesie, wie pan, że ta szatnia ma trzy zgniłe jabłka i one ciągle tam są, przy nich trudno jest pracować”. Chodziło o Casillasa, Ramosa i Ronaldo. Portugalczyk ma obwiniać właśnie tę trójkę za odejście z Madrytu i zniszczenie atmosfery w swojej szatni. Portal dodaje, że szkoleniowiec w taki sposób skomentował zwolnienie Ancelottiego: „Ci goście mogą pokonać każdego: jeśli trener jest twardy, to zwolnią go za twardość, a jak jest miękki, to za miękkość”. Możemy przeczytać, że Florentino zawsze uważnie wysłuchiwał i wysłuchuje uwag Mou, bo uważa go za najlepszego trenera i jest przekonany, że Portugalczyk kiedyś jeszcze wróci do Realu Madryt.
W dalszej części artykułu padają słowa, że Florentino zaczął inaczej traktować liderów drużyny także ze względu na słowa Mourinho. Casillasowi już nieformalnie pokazano drzwi i wydaje się, że to jego ostatnie dni w Realu Madryt. Klub zaczął też ostrzej działać wobec Sergio Ramosa, który nie tylko przyprawia o ból głowy swoimi żądaniami finansowymi, ale także ciągłymi wypowiedziami w prasie, w których często podważa decyzje klubu i wprowadza spory zamęt. Z kolei w przypadku Cristiano wśród najwyższych działaczy zaczęto kwestionować to, co zarzucał mu już wcześniej portugalski trener: egoizm i patrzenie na siebie, a nie na dobro ekipy. Atakujący ma Złote Piłki, nagrody króla strzelców we wszystkich rozgrywkach, rzekę bramek i klubowy rekord Raula na wyciągnięcie ręki. To wszystko okraszone jest jednak w Madrycie tylko jednym mistrzostwem kraju i jedną Ligą Mistrzów. W porównaniu z legendarnym kapitanem dorobek jest marny. El Confidencial twierdzi, że Florentino ma jeszcze nadzieję na zmianę u Ronaldo, którą ma wywołać Benítez. Prezes nie chce znowu oglądać takiego obrazka, jak złość Ronaldo na to, że Arbeloa wepchnął piłkę do siatki tuż przed nim.
Mourinho, Florentino i trzy zgniłe jabłka
El Confidencial o pewnej rozmowie
REKLAMA
Komentarze (78)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się