Przyszłość Sergio Ramosa ciągle nie jest pewna. Atmosfera wokół zawodnika stała się bardzo napięta. Chodzi oczywiście o przedłużenie kontraktu z Realem Madryt. Obrońca żąda aż 10 milionów euro rocznie, na co nie chce się zgodzić klub. Ponadto całą sytuację zaogniła wypowiedź Jordiego Majó, jednego z kandydatów na stanowisko prezesa FC Barcelona. Dosyć szybko zareagował na nią René Ramos, brat i agent obrońcy Realu Madryt, który stwierdził, że Majó szuka tylko swojej chwili chwały. Ponadto René zapewnił, że Sergio nigdy nie zagra w Barcelonie.
Kolejne informacje dotyczące andaluzyjskiego defensora można było usłyszeć w radiu Cadena SER. Edu Polo, kataloński dziennikarz, powiedział, że Ramos zaoferował się nie tylko Jordiemu Majó. Taką samą propozycję miał otrzymać także inny z kandydatów, chociaż nie zostało ujawnione żadne nazwisko. Ten kandydat mógłby wykorzystać nazwisko Ramosa w kampanii wyborczej, a w zamian za milion euro ani piłkarz, ani jego otoczenie nie zdementowaliby tych informacji.
W programie Deportes Cuatro podano natomiast kluby, które są zainteresowane ściągnięciem Sergio Ramosa w swoje szeregi. Manchester United jest podobno skłonny wyłożyć 27 milionów euro za Hiszpana i zaoferować mu pensję w wysokości 12 milionów euro netto. Bardzo korzystna finansowo propozycja ma przekonać zawodnika do zmiany klubu. Oprócz Czerwonych Diabłów sytuację Ramosa uważnie obserwują PSG, Bayern Monachium oraz Manchester City.
Brat Ramosa dementuje słowa Majó
Ciąg dalszy problemów z przedłużeniem kontraktu
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się