REKLAMA
REKLAMA

Rudy: Pomogła nam publiczność

Skrzydłowy po pierwszym finale
REKLAMA
REKLAMA

– Uważam, że było to bardzo twarde spotkanie od samego początku. Wiemy, że Barça to znakomita drużyna i aby poczuć się komfortowo, musimy rozegrać twardy mecz, ponieważ rywale bronią agresywnie. Wykonaliśmy wyśmienitą robotę w defensywie. Może obniżyliśmy trochę poziom w ostatniej kwarcie, a dzięki skuteczności Mario rywale znowu wrócili do gry. Wiedzieliśmy jednak, jak to rozwiązać. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa i wiemy, że musimy osiągnąć jeszcze jedno, aby podwyższyć wynik na 2-0 – przyznał Rodolfo Fernández po pierwszym finałowym meczu Ligi Endesa.

– Publiczność pokazuje, że w obecnym sezonie jest z drużyną w każdym momencie. Cieszymy się z powodu naszych kibiców od lat. Podczas ostatniej kwarty mieliśmy słabsze chwile, a nasza publiczność przywróciła nas do meczu, abyśmy mogli go wygrać.

– Nie mam żadnej groźnej kontuzji. Sezon jest długi i trudny, a w tego typu meczach musisz czuć się dobrze. Opatrywano mnie, ponieważ takie są standardy, ale nie jest groźny uraz.

– Zawsze staram się dać drużynie coś pozytywnego i w każdym momencie robię to, o co prosił mnie trener. Wiedzieliśmy, że Mario to znakomity zawodnik, bardzo utalentowany i trafia wszystko. Należy bronić przeciwko niemu możliwie najagresywniej.

– Oczywiście, mierzyliśmy się wielokrotnie. Trenerzy zawsze starają się mieć pomysł na zwycięstwo. Xavi Pascual to znakomity trener i jego sztab może znaleźć pomysł, aby wygrać. Podobnie jest u nas. Ja staram się jedynie być na parkiecie na sto procent. Drużyna musi utrzymać intensywność w obronie, aby Barcelona nie poczuła się komfortowo. Ciągła gra przeciwko Barcelonie jest dodatkową motywacją, a w minionych meczach grali na wysokim poziomie. Oczekuję, że nadal tak będzie, ponieważ jest to finał. Pragniemy czwartego tytułu dla Madrytu i naszych kibiców.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA