– To wielka satysfakcja, ale nie możemy spocząć na laurach. Musimy zapisać się w historii – powiedział po wczorajszym spotkaniu z Realem Madryt jego wychowanek, broniący barw Juventusu, Álvaro Morata.
– Strzeliłem ważną bramkę, ale mam mieszane odczucia. Chcę podziękować kibicom Realu Madryt, ponieważ zawsze byli wobec mnie w porządku. Wolałbym to zrobić przeciwko innej drużynie, ale takie jest życie.
– Zarówno tutaj, jak i w Turynie, wyszedłem myśląc, że to trening i w pewnym momencie musiałem przystopować i się skupić. Ramos i Casillas pogratulowali mi i życzyli mi jak najlepiej, to przyjaciele.
– Finał? Moje odczucia są inne, jeżeli chodzi o Barcelonę. To wielka drużyna, ale my również.
Álvaro Morata udzielił również osobnej wypowiedzi włoskiej stacji Mediaset. Oto, co wyznał po wyeliminowaniu Realu Madryt:
– Jestem bardzo szczęśliwy i chcę podziękować tifosi, którzy tutaj przybyli. Pragnę im powiedzieć, że damy z siebie wszystko, by wygrać ten finał, chociaż będzie bardzo trudno. To była dla mnie bardzo niezręczna sytuacja, ale nie celebrowałem bramek. Wykonywałem swoje obowiązki i musiałem dać wszystko dla Juventusu. To bramka dla mojej rodziny, mojej narzeczonej, moich przyjaciół i mojego agenta, który w ubiegłym roku przeżył naprawdę ciężkie lato.
Morata: Takie jest życie
Kat Realu Madryt po awansie do finału
REKLAMA
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się