– Drużyna dała z siebie wszystko. Zrobiła to, co miała zrobić. Mieliśmy okazje i jeśli mamy coś sobie zarzucić, to pierwszy mecz. Zagraliśmy dzisiaj z inną intensywnością, daliśmy z siebie wszystko – powiedział po meczu Carlo Ancelotti.
– Juve to bardzo konkurencyjny zespół, który ma świetny sezon. Doskonale poradzili sobie z tym dwumeczem i teraz zagrają w finale.
– Dzisiaj rozmawianie o mojej przyszłości nie ma wielkiego sezonu. Dzisiaj nie trzeba nikomu niczego zarzucić, bardziej już za pierwszy mecz. Jesteśmy smutni, ale dziękuję zawodnikom. Teraz czekają nas dwa mecze w Lidze i trzeba zamknąć jak najlepiej sezon. Potem spotkamy się i porozmawiamy o przyszłości.
– Futbol to szczegóły, a w ostatnich tygodniach tego nam brakowało. Nie mieliśmy za wiele szczęścia, ale w pierwszym meczu mogliśmy zrobić więcej.
– Ocena? Nie lubię siebie oceniać, ale zawsze stawiam sobie 6, bo zawsze daję z siebie wszystko.
– Finał? Faworytem jest Barcelona, ale wszystko może się zdarzyć.
– Zawieszenie? Nie wiem dlaczego mnie zawieszono. To prawda, że klaskałem po meczu, ale mogłem dziękować kibicom. Nie oceniałem źle sędziego.
– Brak siły fizycznej? Nie wiem czy to zmęczenie. W drugiej połowie mocno naciskaliśmy i nie widziałem zmęczonej drużyny. Być może jednak przy większej świeżości mogliśmy być efektywniejsi.
– Przyczyny porażki w Lidze i Lidze Mistrzów? Mieliśmy poważne braki, chociaż drużyna dobrze na niego reagowała. Trzeba odpowiednio dokończyć sezon.
– Wzmocnienia? To nie czas na rozmawianie o transferach, ale dalej sądzę, że mamy bardzo mocną kadrę.
– Przyszłość? Nie myślałem o tym, że to być może mój ostatni mecz na ławce. Jeśli klub jest zadowolony, zostanę, jeśli nie, to nie. Chciałbym zostać, ale wiem, że to futbol i klub może zmienić trenera kiedy tylko zechce.
Ancelotti: Mogliśmy zrobić więcej w pierwszym meczu
Wypowiedzi z konferencji
REKLAMA
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się