Real Madryt pokonał w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Atlético 1:0. Autorem jedynego trafienia dla Królewskich jest Chicharito, asystował mu Cristiano Ronaldo. Nadmieńmy, że od 76. minuty meczu goście grali w osłabieniu, jednak Real przeważał na boisku już wcześniej.
W pierwszej połowie była tylko jedna klarowna sytuacja, ale były też uderzenia na bramkę Oblaka. Zaś piłkarze Atleti właściwie tylko raz zagrozili bramce Casillasa. Niezłą okazję miał Chicharito, który znalazł się w polu karnym bez krycia po dobrym podaniu Jamesa, niestety nie skierował piłki w światło bramki. Dla usprawiedliwienia dodajmy, że Meksykanin uderzał piłkę z dosyć ostrego kąta. Królewscy mieli w pierwszej połowie również dwie niezłe okazje z rzutów wolnych, raz strzelał James, raz Cristiano. Kolumbijczyk chybił celu i Oblak nie musiał nic robić, Ronaldo zaś strzelił mocno, w róg bramki, ale nie nad murem, dlatego Słoweniec nie miał większych problemów z interwencją. Pod koniec pierwszej połowy doskonałą okazję po dograniu Jamesa miał jeszcze Ronaldo, ale i tym razem bramkarz Atleti pokazał, dlaczego rywale zza miedzy wydali na niego tak duże pieniądze, wychodząc zwycięsko z sytuacji sam na sam.
Na drugą połowę Real Madryt wyszedł z jasnym nastawieniem – strzelić i wygrać mecz. Od początku druga odsłona gry przebiegała pod dyktando Królewskich, jednak bramka nie chciała wpaść. I tym razem na drodze Ronaldo i reszty stanął fenomenalny w tym dwumeczu Oblak. Strzały głową Ramosa i Varane'a? Dla Słoweńca to żaden problem. Strzały z dystansu Jamesa i Ronaldo? Również. Najlepsze okazje miał jednak Chicharito. Po około dziesięciu minutach gry, świetna prostopadłą piłkę puścił do Meksykanina Isco, ten jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Podobnie później, kiedy James podawał mu piłkę, a Chicharito dobrze wywiódł w pole Juanfrana, nie potrafił zrobić tego z Oblakiem.
W międzyczasie drugą żółtą kartkę ujrzał Arda i Real od 76. minuty grał w przewadze. Od tego momentu brak było miejsca na wymówki, Królewscy mając przewagę już wcześniej, musieli strzelić. I tak się stało, na rozstrzygnięcie przyszło jednak długo poczekać, bo aż do 88. minuty. Wtedy to piłkę w polu karnym do Chicharito odegrał Ronaldo, zaś Meksykanin wreszcie wykorzystał okazję i wepchnął piłkę do bramki Oblaka.
Królewscy znów są w półfinale i są w nim zasłużenie. Dzisiaj Ancelotti pokonał również Simeone. Cały zespół zaś pokazał, że ma charakter i potrafi sobie poradzić nawet bez Modricia, Benzemy i Bale'a. Świetne zawody rozegrało kilku piłkarzy, szczególnie James i wszyscy trzej stoperzy. Wielkie brawa należą się również Chicharito, który choć nie wykorzystał kilku sytuacji, ostatecznie dał Realowi awans, podobnie należy powiedzieć o asystującym przy bramce Ronaldo. Obrona trofeum jest możliwa, ten mecz pokazał, że nie tylko statystycznie.
Real Madryt – Atlético 1:0 (0:0)
1:0 88' Chicharito (asysta: Ronaldo)
Real Madryt: Casillas; Carvajal, Varane, Ramos, Pepe, Coentrão (90' Arbeloa); Isco (90' Illarra), Kroos, James; Chicharito (90' Jesé), Cristiano.
Atlético: Oblak; Juanfran, Miranda, Godín, J. Gámez; Tiago (85' Tiago), Koke, Saúl (45' Gabi), Arda; Mandžukić, Griezmann (65' Raúl García).
Atleti wreszcie powalone; Real w półfinale!
Cóż za mecz!
REKLAMA
Komentarze (704)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się