James po powrocie w dwóch meczach zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty. Chociaż przegapił dwa miesiące przez kontuzję stopy, to dzisiaj może pochwalić się 13 bramkami i 13 ostatnimi podaniami. AS podaje, że to trzeci zawodnik, który ma największy udział w ofensywie po Cristiano i Benzemie. Czwarty jest Bale: Walijczyk notuje 0,65 gola lub asysty na mecz, Kolumbijczyk 0,72. Te statystyki i wertykalność, jaką wnosi do zespołu, przekonały Ancelottiego do posadzenia Isco na ławce w starciu z Rayo. Nawet aspekt defensywny, którym niektórzy bronią Hiszpana, nie wypada u Jamesa najgorzej: w 35 spotkaniach zanotował 143 odbiory. Do czasu kontuzji atakujący Królewskich notował najlepsze ligowe statystyki wśród debiutantów w historii.
Z kolei MARCA w temacie z okładki porównuje statystyki innych „10” w ich pierwszych sezonach w białej koszulce. James po 35 meczach ma, według tej gazety, 13 goli i 12 asyst. Kolumbijczyka ustawia się obok Isco (53 spotkania, 11 goli, 9 asyst), Kaki (33-9-12), Özila (53-10-26), Van der Vaarta (42-5-6), Sneijdera (37-9-7), Robinho (51-12-4), Zidane'a (49-12-2) czy Laudrupa (37-6-0). Widać, że z obecnym debiutantem równać się może tylko Özil, chociaż na koncie ma 18 meczów więcej. Dziennik dodaje, że z Jamesem drużyna odnosi dużo więcej zwycięstw. Z nim na boisku to 86% wygranych w Lidze i 80% we wszystkich rozgrywkach. Bez niego odpowiednio 50% i 58%. Do tego wszystkiego dochodzi świetne zrozumienie z Cristiano, który jest liderem ofensywy Królewskich. MARCA stwierdza, że efekt Jamesa działa, a Kolumbijczyk w tym sezonie radzi sobie doskonale.
James, złoty chłopak
Pochwały dla Kolumbijczyka
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się