Sezon 2004-05 będzie najprawdopodobniej ostatnim, jaki Cesar Sanchez (na zdjęciu), zmiennik Ikera Casillasa, rozegra w Realu Madryt. – Spodziewam się, że będę grał dużo więcej niż w poprzednim sezonie – mówi 32-letni bramkarz Królewskich. – Chcę wykorzystać nadarzające się okazje tak, by trener wiedział, że może na mnie liczyć. [...] sezon jest długi i każdy dostanie swą szansę. Cesar wie, że to jego ostatni rok w Madrycie. Mówi jednak, iż jego podejście do bycia zawodnikiem 9-krotnego zdobywcy Pucharu Europy jest takie samo, jak wtedy, gdy przybył do Realu; ma także nadzieję, iż w bieżącym sezonie nie powtórzy się koszmarny scenariusz z poprzedniego i Real zdobędzie jakieś trofea. Cesar Sanchez uważa także, iż transfer Fabio Cannavaro wzmocniłby Real Madryt.
Albert Celades, któremu także za rok kończy się kontrakt z Realem, spodziewał się, iż znów zostanie wypożyczony (w zeszłym sezonie grał w Bordeaux). Jednak Jose Antonio Camacho docenił jego pracę podczas przygotowań do tego sezonu i stwierdził, iż 28-letni pomocnik ma nawet szanse na to, by wywalczyć miejsce w podstawowym składzie Królewskich. Fiasko transferu Patricka Vieiry na Santiago Bernabeu jeszcze wzmocniło pozycję byłego zawodnika Barcelony i Celty Vigo. – Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę zostać w Realu Madryt w tym sezonie. [...] Nie wiem, czy klub wzmocni środek pomocy, jednak sprowadzanie dobrych zawodników zawsze jest pozytywne dla drużyny. Celades stwierdził także, iż przyjście Michaela Owena do Realu Madryt na pewno wzmocni drużynę.
Ostatni(?) sezon Cesara i Celadesa
Obaj panowie z nadzieją przystąpili do sezonu 2004-05, który zapewne będzie ich ostatnim w Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się