Menu
mdramski / własne

Wisła Kraków - Real Madryt 0:2

Nie spełniły się marzenia krakowskich kibiców i Wisła przegrała na...

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Nie spełniły się marzenia krakowskich kibiców i Wisła przegrała na własnym boisku z Realem Madryt 0:2. I trzeba przyznać, że przegrała zasłużenie choć z obrazu gry można wywnioskować iż była niemal równorzędnym przeciwnikiem dla Królewskich.
Komplet widzów na stadionie (w tym nasz redakcyjny kolega, Maciek Baranowski) obejrzało w sumie dobre spotkanie. Mistrzowie Polski grali ambitnie i stwarzali zagrożenie pod bramką rywali. Niestety zabrakło skuteczności, a może jednak umiejętności. Na szczególną uwagę zasługują dwie sytuacje, które obrazują jak napastnik powinien i nie powinien zachować się w polu karnym. W 71. minucie Maciej Żurawski zamiast uderzać z pierwszej piłki po zagraniu z rzutu wolnego próbował ją przyjmować. Oddany strzał został już zablokowany przez obrońcę. Minutę później Morientes wyprzedza Milajlovića i sprytnym uderzeniem pokonuje Radosława Majdana. Najlepszą okazję dla Wisły zmarnował jednak Kalu Uche, który uderzył silnie, płasko wprost w Ikera Casillasa.
Trzeba jednak przyznać, że Królewscy również seryjnie marnowali doskonałe sytuacje. Roberto Carlos czy Zidane nie potrafili pokonać Majdana w sytuacjach sam na sam.
Królewscy zagrali jednak spokojnie i praktycznie kontrolowali wydarzenia na boisku. Wisła Kraków pomimo swoich ambicji i sporych jednak umiejętności nie jest jeszcze zespołem, który jest w stanie walczyć z najelpszymi w Europie. Real wygrał pewnie po dwóch pięknych golach Fernando Morientesa.
Ten właśnie napastnik jest bohaterem meczu. Po raz kolejny udowodnił, że jest we wspaniałej formie i jego miejsce jest w Madrycie. Królewscy nie potrzebują kolejnego Galaktycznego napastnika.
Za dwa tygodnie rewanż jest raczej pewne, że Królewscy zagrają w pełnym składzie. Muszą przecież zmazać plamę po fatalnych wystepach w zeszłym sezonie.
Jose Antonio Camacho powiedział po meczu: Zwycięstwo 2:0 jest dobrym wynikiem i powinno wystarczyć do awansu. W pierwszej połowie meczu niektórzy nasi zawodnicy słabo walczyli i nie było w ich grze agresywności, a te cechy powinni posiadać nawet najlepsi zawodnicy. Dlatego po przerwie dokonałem zmian. Wejście Morientesa za Ronaldo było dobrym pociągnięciem. Morientes okazał się skutecznym napastnikiem, zdobywając dwa gole. O przejściu Micheala Owena wiem tylko z prasy. Ja jestem zadowolony z napastników, których mam teraz w kadrze. Uważam, że Wisła to dobry zespół, ale miała pecha, że trafiła na Real. Gdyby grała z innym zespołem, miałaby duże szanse na awans do dalszych gier Ligi Mistrzów.

Miło nam również poinformować, że Fernando Morientes powiedział parę słów specjalnie dla RealMadrid.pl! Jego wypowiedź możecie przeczytać w podsumowaniu meczu autorstwa Blanco.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!