MARCA w sobotnim wydaniu zajmuje się sytuacją Jeségo. Hiszpan po zerwaniu więzadła w kolanie wrócił do gry 2 grudnia w meczu z Cornellą, kiedy wszedł na 33 minuty. 2,5 miesiąca i 17 oficjalnych spotkań później atakujący wciąż nie odnalazł rytmu sprzed kontuzji. Jesé wystąpił w pierwszym składzie tylko w sparingu z Milanem. Poza tym pojawiał się na boisku w 11 na 17 rozegranych spotkań i przebywał na murawie w sumie 266 minut. Najdłużej w meczu z Sevillą, kiedy w pierwszej połowie zastąpił kontuzjowanego Jamesa. Wtedy Ancelotti na konferencji prasowej stwierdził, że Jesé wrócił.
Tamte słowa nie znajdują jednak odniesienia w rzeczywistości. Dla Carletto podstawowymi graczami ataku są Benzema, Bale i Cristiano, a w w ostatnim meczu z Schalke Francuza zmienił Chicharito. Meksykanin od 2 grudnia rozegrał 233 minuty, tylko 33 mniej niż perła szkółki Królewskich. MARCA powtarza za ekspertami, że Hiszpan potrzebuje gry i rytmu rozgrywek. Jesé podobno dobrze wykorzystał ostatnie tygodnie, kiedy Ancelotti przykręcił drużynie śrubę na treningach, ale teraz atakujący potrzebuje ciągłości na boisku. Dziennik podsumowuje artykuł słowami trenera, który stwierdził, że rok temu Real przegrał Ligę, bo zabrakło Jeségo. MARCA ostrzega, że sytuacja może się powtórzyć.
Ancelotti zapomina o Jesé
Analiza Marki
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.