– Jesteśmy gotowi wstrzymać rozgrywki, jeśli dekret nie wyjdzie w najbliższych 2-3 tygodniach. Rozmawiałem już z różnymi klubami. Trzeba byłoby zwołać kolejne zgromadzenie ale jesteśmy na to gotowi, jeśli rząd nie zacznie działać – powiedział Joan Collet, prezes Espanyolu.
– W tematach sportowych zdolności tego rządu do ośmieszania się nie mają granic. Zbliża się koniec kontraktów telewizyjnych i bez określonego dekretu nie możemy negocjować nowych umów. Do tego pozostajemy przy tej haniebnej sytuacji, w której dwa kluby zarabiają pieniądze, jakich nie zarabia nikt nawet w Europie.
– Dekretu ciągle nie ma, bo jakiś polityk to wstrzymuje. Nawet Barcelona zgadza się, że trzeba to wszystko zmienić. Real? W Realu jest inaczej, bo chociaż nic nie mówią, to Florentino więcej niż raz wypowiadał się przeciwko nowemu modelowi.
– Uzyskiwanie pieniędzy na poziomie Premier League nie jest utopią, ale oni mają nad nami 8-10 lat przewagi. Między innymi dlatego, że tylko trzy terminy naszych meczów można eksportować na Azję. Dzisiaj taki Sunderland, przy całym szacunku, może przyjść, podwoić pensję twojego najlepszego gracza i go zabrać. Stan ligi hiszpańskiej pogarsza się, już nie jest najlepsza na świecie, numerem jeden jest Premier, a teraz wyprzedzić nas mogą inni.
Collet: Premier League wyprzedza nas o 10 lat
Komentarze prezesa Espanyolu
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się