Real Madryt Carlo Ancelottiego wciąż pisze historię i już dziś może wyrównać kolejny rekord. Królewscy śrubują liczbę zwycięstw z rzędu – takiej passy nie mieli nigdy wcześniej. Teraz mogą zrównać się w tej klasyfikacji z Barceloną prowadzoną przez Franka Rijkarda. Do niej należy bowiem najlepszy wynik w Hiszpanii pod względem zwycięstw z rzędu – osiemnaście razy wygrała między 22 października 2005 roku a 22 stycznia 2006 roku. W tym czasie 13-krotnie pokonała rywali ligowych, trzy razy odprawiła przeciwników w Lidze Mistrzów i dwukrotnie wygrała w Pucharze Króla. Passę przerwał wówczas Real Saragossa, pokonując ją na La Romareda w Pucharze Króla 4:2. Azulgrana potrzebowała 93 dni do osiemnastu zwycięstw z rzędu.
Obecny wynik Królewskich już teraz jest lepszy niż osiągnięcia Miguela Muńoza i José Mourinho. Real Madryt pod ich wodzą wygrywał po piętnaście razy z rzędu. Obecny szkoleniowiec nie lubi być w centrum zainteresowania. Po szesnastym zwycięstwie podziękował przede wszystkim piłkarzom. Equipo. To najczęściej powtarzane słowo przez Carletto. Jego drużyna może wygrać osiemnaście meczów z rzędu w 82 dni. Królewscy wygrali o dwa mecze wyjazdowe więcej niż Barcelona Rijkarda – poza domem zwyciężali aż dziesięciokrotnie. Strzelili też o dziesięć bramek więcej (w 17. meczach, średnio 3,76 na mecz). Katalończycy mogli się natomiast pochwalić skuteczniejszą grą w obronie – stracili o jedną bramkę mniej. Tamten sezon skończyli jako zwycięzcy Ligi Mistrzów i Primera División.
Jeżeli Real Madryt pokona dziś Celtę Vigo i wyrówna osiągnięcie odwiecznego rywala, już we wtorek na Bernabéu będzie miał szansę na przegonienie Barcelony. Do stolicy Hiszpanii przyjedzie bowiem Łudogorec. Później Królewskich czekają kolejne starcia z rywalami, którzy nie są uznawani za zbyt trudnych. 12 grudnia drużyna Ancelottiego pojedzie do Almeríi, a rok zakończy dwoma starciami w Klubowych Mistrzostwach Świata. Fantastyczny 2014 rok można więc zakończyć dwudziestoma dwoma zwycięstwami z rzędu i z czterema trofeami…
Królewscy przed szansą na pobicie rekordu Barcelony
Real Ancelottiego wciąż pisze historię
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się