REKLAMA
REKLAMA

Zagmatwana sprawa

Seitaridis preferuje grę w Madrycie, ale wedle podpisanej umowy jest zobowiązany do gry w Porto.
REKLAMA
REKLAMA

Sprawa Gourkasa Seitaridisa znacznie się ostatnio zagmatwała. Po wczorajszym spotkaniu menedżerów piłkarza z przedstawicielami FC Porto w Lizbonie okazało się, że możliwość zerwania umowy na rzecz gry w Realu jest teraz zablokowana.
Problem w tym, że Seitaridis podpisał dokument, uważając go jedynie za wstęp do rozmów, który do niczego go nie zobowiązuje. W praktyce umowa ta ma znaczenie. Pracują już nad tym prawnicy, a otoczenie samego piłkarza i on sam będą dążyć do unieważnienia tego dokumentu.
Wygląda także na to, że całą tą sprawą może się w końcu zająć FIFA. W rej sytuacji Real nie chce wszczynać jakiejkolwiek wojny o tego zawodnika. Jeżeli pojawi się możliwość pozyskania Seitaridisa, to tylko pod warunkiem tego, że nie będzie on miał podpisanej żadnej umowy z Porto.
Panathinaikos, macierzysty klub tego zawodnika ogłosił, że umowa z tegorocznym zwycięzcą Ligi Mistrzów jest całkowita i transfer zamknie się w kwocie 4 mln euro.
Wyciekły nawet informacje, że Grek miał już przejść badania medyczne, ale i tak trzeba jeszcze zaczekać na ostateczne rozwiązanie.
Mimo, że Seitaridis jest praktycznie zobowiązany do gry w Porto, to cały czas jest przekonany, że istnieje możliwość gry w Realu. W tej sprawie działać będzie jeszcze menedżer piłkarza, który spróbuje przekonać zarząd portugalskiego klubu do puszczenia Seitaridisa.

Ostatnie aktualności

Gra Samuela

Debiut Samuela w barwach Realu dosyć nerwowy.

16
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA