Równie zacięty jak w Kazaniu, ale z odmiennym zakończeniem. Pojedynek Realu Madryt z Uniksem znów zaoferował kibicom sporo emocji. Królewscy przegrali różnicą dziesięciu punktów (75:85) i zakończyli świetną passę – byli niepokonani na własnym parkiecie w rozgrywkach europejskich od marca 2013 roku. Świętowanie awansu do kolejnej rundy należy przełożyć o przynajmniej tydzień.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo pomyślnie, celnym rzutem za trzy Ioannisa Bourousisa, lecz z czasem stało się bardzo nieprzyjemne. Gdy tylko goście dobrali się do prowadzenia, nie odpuścili aż do drugiej kwarty. Królewscy trzymali się z dala strefy podkoszowej, szukali (lub też zmuszani byli szukać) rzutów z większych odległości, utrudniając sobie regularne punktowanie.
Rywalizację odmienił Sergio Rodríguez, potrafiący rozrzucić obronę rywali i zagrać świetną piłkę do kolegów. Nawet jeśli gra uległa poprawie, Uniks nie zmienił nastawienia i wciąż naciskał tak w obronie, jak i w ataku. Pozwolił gospodarzom zbudować ledwie czteropunktową przewagę (46:42).
Jonas Mačiulis stwierdził w przerwie, że największym kłopotem w pierwszej połowie jest liczba punktów zdobytych przez przyjezdnych. Podobne wnioski wyciągnął również trener zespołu, bowiem jego podopieczni po krótkim odpoczynku skupili się na agresywnej obronie. Efekt był taki, że... Uniks przejął prowadzenie (48:50). Nieszczelna defensywa, niska skuteczność, słaba dyspozycja na zbiórkach i fatalne decyzje uniemożliwiały miejscowym odrobienie strat.
Swojego byłego pracodawcę pogrążał D’Or Fischer. Amerykanin zdobył aż dwadzieścia pięć punktów i w strefie podkoszowej nie miał sobie równych. Cztery minuty przed końcem Madryt był trzynaście punktów za rywalem (67:81) i większość kibiców, sądząc po atmosferze w hali, nie wierzyła już w zwycięstwo. Zawodnicy wierzyli, lecz nie przełożyło się to na wynik. Drugą porażkę w sezonie dopisał im do dorobku BC Uniks.
75 – Real Madryt (22+24+15+14): Llull (8), Carroll (4), Nocioni (11), Ayón (10), Bourousis (5) – Rivers (3), Mačiulis (6), Reyes (8), Rodríguez (12), Slaughter (4), Mejri (4).
85 – BC Uniks (23+19+26+17): Langford (14), Zisis (8), White (11), Kaimakoglou (2), Fischer (25) - Bykow (2), Sanikidze (-), Gubanow (-), Antipow (-), Jerrells (23).
Skrót spotkania | Statystyki | Tabela
Druga porażka w sezonie
Real Madryt przegrał z Uniksem (75:85)
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się