Sergio Llull zadał koledze z drużyny, Rudy'emu Fernándezowi, kilka pytań przed kamerą. Wywiad został przeprowadzony z inicjatywy Euroligi.
Rudy, jakie są twoje przedmeczowe rytuały, przyzwyczajenia?
Nie mam ich zbyt wiele. Prawdą jest, że jednym jedynym, którego staram się zawsze wypełniać, jest obandażowanie lewej nogi przed prawą. Zawsze tak robię. Prawie zawsze jem też to samo, makaron z kurczakiem. To wszystko.
Jaki był najtrudniejszy rywal, z którym musiałeś się zmierzyć?
Jest ich wielu. Oleson zawsze broni bardzo twardo i dość dobrze. Jeżeli zaś chodzi o drużynę – Valencia jest zespołem, który gra bardzo siłowo. Mają w składzie znakomitych obrońców, jak Sato, Van Rossom, Pau Ribas, Rafa Martínez. Zawsze gra się przeciwko nim trudno.
Jakie jest twoje najlepsze wspomnienie z euroligowego meczu?
Mam takich kilka, ale jeśli miałbym wybrać tylko jedno, byłby to mój pierwszy sezon w Eurolidze, z Joventutem. Było to spotkanie przeciwko Maládze. Myślę, że do końca zostały dwie dziesiąte sekundy, a ja dotknąłem piłkę, która dała nam zwycięstwo. Bardzo miło to wspominam, ponieważ był to mój pierwszy mecz w Eurolidze, a my wygraliśmy w ten sposób.
Rudy: Najtrudniej gra się przeciwko Valencii
Koszykarz odpowiedział na kilka pytań
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się