Żadna to tradycja, ale niemal dokładnie rok temu, 13 listopada, koszykarze Realu Madryt mierzyli się na własnym parkiecie z Anadolu Efes. Wówczas madrytczycy rozprawili się z tureckim zespołem w sposób brutalny – wygrali różnicą aż czterdziestu sześciu punktów (103:57). Dnia dzisiejszego obie drużyny spotkają się ponownie. Niesamowicie trudno będzie ten wynik powtórzyć.
Upłynął rok i jeden dzień, a historia się powtarza. Tym razem pierwsze starcie pomiędzy obiema ekipami zostanie rozegrane w Stambule. Wiele się zmieniło. Madrycki klub nie gra (jeszcze?) tak porywająco i bezlitośnie, jak przed rokiem, chwilami oddając rywalom sporo miejsca do gry. Anadolu Efes SK wystawiany był do walki o pozycję grupowego lidera, ale również nie prezentuje się wybitnie. Zdążył już nawet przegrać, z Žalgirisem, i to na własnym parkiecie. Największą motywację tego wieczoru będzie miał Dontaye Draper, który przed sezonem zamienił Madryt na Stambuł i z pewnością nie może doczekać się starcia z niedawnymi kolegami ze składu.
Akapit o podopiecznych Pabla Lasa sprowadza się w tym sezonie do narzekania i nie inaczej będzie tym razem. Odkładając na bok długą podróż do Stambułu i kłopoty fizyczne kilku zawodników, warto zwrócić w piątek uwagę na to, czy drużyna poprawi się w defensywie. Cóż z tego, że w ostatnich dwóch spotkaniach przekroczyła magiczną granicę stu zdobytych punktów, skoro dwa razy z rzędu pozwoliła rywalowi na dziewięćdziesiąt cztery? Wydaje się, że priorytetem na obecny tydzień nie mogło być nic innego, jak praca nad uporządkowaniem obrony. Madrytczykom zarzucić nie można jednego – nieprzerwanie wygrywają.
Real Madryt zagra z Anadolu Efes w piątek, o godzinie 19:00, w Abdi İpekçi Arena w Stambule. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 5. kolejki rundy zasadniczej Euroligi.
Trudny wyjazd do Stambułu
Koszykarze zagrają z Efesem
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się