REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt idzie jak burza

10. zwycięstwo z rzędu Królewskich
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt nie zwalnia tempa. Nieważne, w jakich rozgrywkach przychodzi się mierzyć Królewskim. Od czasu porażki z Atlético 13 września podopieczni Carlo Ancelottiego wygrywają we wszystkich spotkaniach niemal bez wysiłku. Przedwczorajsze zwycięstwo było dziesiątym z rzędu. Bilans to 47 bramek strzelonych i tylko 7 straconych. Statystyka ta jest doprawdy imponująca.

Los Blancos idą jak burza na każdym froncie. Sześć wygranych z rzędu w Primera División pozwoliło Królewskim na zmniejszenie dystansu do Barcelony i Sevilli do zaledwie jednego punktu. W Champions League natomiast Real odprawiał rywali z kwitkiem we wszystkich trzech starciach. Królewskich od matematycznego zapewnienia sobie awansu do dalszej fazy dzielą zaledwie trzy oczka.

Dziesiąty triumf nadszedł w środowy wieczór w Copa del Rey z Cornellą. Wynik 4:1 na wyjeździe sprawia, że rewanż na Bernabéu jest jedynie formalnością. W zeszłym sezonie na tym samym etapie Los Merengues po remisie 0:0 z Xátivą losy awansu rozstrzygnęli dopiero w Madrycie. Tym razem Real obdarł z marzeń drużynę występującą na co dzień w Segunda B już w pierwszym spotkaniu.

Ancelotti wracał do stolicy Hiszpanii zadowolony z postawy swoich zawodników. Zarówno ci, którzy występują rzadziej, jak i etatowi piłkarze pierwszego składu zaprezentowali się przedwczoraj z bardzo dobrej strony, potwierdzając jedynie słowa szkoleniowca, który po starciu z Barceloną stwierdził, że nigdy przedtem nie pracował z grupą, która wykazywałaby się takim profesjonalizmem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (26)

REKLAMA