REKLAMA
REKLAMA

Wspaniały Isco

Bernabéu nagrodziła Hiszpana owacją na stojąco
REKLAMA
REKLAMA

Isco jest oczkiem w głowie kibiców na Santiago Bernabéu. Stał się nim już na początku zeszłęgo sezonu, jednak teraz relacje Andaluzyjczyka z Madridismo osiągnęły zenit. Gdy pomocnik schodził w 83. minut z murawy otrzymał owację na stojąco, a fani wniebogłosy skandowali jego imię. Hiszpan zaprezentowanymi wczoraj umiejętnościami i poświęceniem odwrócił stadion do góry nogami. Isco wyszedł z marazmu. Jedna z wielu akcji, w których pokazywał pewne zaangażowanie zdołał w wielkim stopniu wypracować Królewskim bramkę na 3:1. Rzut rożny dla Barcelony zakończył się golem na 3:1 dla Los Blancos.

Wszystko to dzięki niezmordowanemu w sobotni wieczór reprezentantowi hiszpańskiej młodzieżówki. Gracz z numerem 23 na plecach pobiegł za wydawać by się mogło straconą piłką i przechytrzył Mascherano z Iniestą. Po przechwycie momentalnie ruszył w stronę bramki, podał do Cristiano, ten zagrał do Jamesa, który z kolei wypuścił Benzemę. Bernabéu od zawsze doceniało wysiłek swoich pupili. Nie inaczej było wczoraj, o czym Malagijczyk miał okazję się przekonać.

W minionych tygodniach po raz kolejny dał lekcję, jak powinno się panować nad piłką. Nominalnie ustawiony na lewej stronie, doskonale współpracował z Marcelo, Crisitano i Benzemą, przyprawiając Daniego Alvesa i środek pola Barcelony o zawroty głowy.

Jednym z owoców koprodukcji była poniekąd pierwsza bramka. Najpierw Hiszpan wypatrzył Marcelo, po którego dośrodkowaniu piłkę ręką zagrał Piqué. Podobnie jak na Anfield, Isco tańczył z piłką i doprowadzał zgromadzonych na trybunach fanów do ekstazy. Z nim, Modriciem, Jamesem i Kroosem kibice z satysfakcją obserwowali biegających za nimi graczy Luisa Enrique.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA