Menu
/ as.com, abola.pt

Cristiano: Chciałbym trzeci raz zdobyć Złotą Piłkę

Ronaldo o swojej dyspozycji i szansach w plebiscycie

Początek sezonu był dla Cristiano Ronaldo bardzo udany. W samej Primera División zdobył na razie aż trzynaście goli w siedmiu meczach, a niedawno zrównał się z Di Stéfano i Zarrą w liczbie ustrzelonych hat-tricków. Gdyby dołożyć do tego wspaniały poprzedni sezon, to nikogo nie powinien dziwić fakt, że Portugalczyk jest faworytem do wygrania Złotej Piłki. Ronaldo wypowiadał się na ten temat na niedzielnej konferencji.

– Moim celem jest zawsze bycie w czołówce i pracowałem nad tym w ciągu ostatnich sześciu czy siedmiu lat. Najtrudniej jest utrzymywać się przez cały ten czas na szczycie, a mi udało się to osiągnąć. Liczby mówią same za siebie i nie martwię się o rezultat plebiscytu. Złota Piłka nie spędza mi snu z powiek. Trenerzy i kapitanowie, którzy zagłosują, będą mieli czas na przemyślenie i zdecydowanie, kto jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie. Nie martwię się, ponieważ wykonuję swoją pracę. Nie jestem hipokrytą, oczywiście, że chciałbym wygrać po raz trzeci, ale to nie zależy ode mnie. Będę pracował jak najwięcej i zobaczymy w styczniu.

– Poświęcenie i ciężka praca, to dzięki nim osiągnąłem sukces w klubach i reprezentacji. Zawsze chcę nauczyć się czegoś więcej i poprawiać grę. Każdego roku zadają mi to samo pytanie, czy to jest mój najlepszy sezon. A ja zawsze odpowiadam: „zobaczymy”. Dopiero gdy skończę karierę możemy zrobić podsumowanie. Zaliczyłem fantastyczny początek sezonu, liczba zdobytych goli jest większa niż kiedykolwiek, ale nie poprzestaję na tym, zawsze chcę więcej. Sezon jest długi, czeka nas mnóstwo meczów w lidze, Lidze Mistrzów, reprezentacji… Sekret tkwi w przygotowaniu i byciu na najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że ten rok będzie jeszcze lepszy niż poprzedni. A to za każdym razem jest coraz trudniejsze, liczby rosną, ale jestem osobą, która lubi wyzwania. Mam nadzieję, że to będzie sezon pełen sukcesów, osobistych i zespołowych.

Cristiano zaprzeczył także plotkom, że przyczynił się do odejścia byłego trenera reprezentacji, Paulo Bento, wysnuwanym przez czasopismo Correio da Manhã, które znane jest z knucia intryg na temat atmosfery w szatni Portugalii:
– Odłóżmy tę sprawę na bok. Wolę mówić o pozytywnych rzeczach, które spotykały mnie przy pracy z trenerami od początku, czyli czasu współpracy z Bölönim w Sportingu aż do Carlo Ancelottiego i Fernando Santosa. Zawsze dawali mi dobre lekcje i wiele się od nich uczyłem. W piłce nożnej mamy poszczególne etapy, a ten z Paulo Bento zakończył się dla nas nieszczęśliwie. Potrzebowaliśmy zmiany selekcjonera, a osobą, która rządzi w reprezentacji, jak wynika z mojego jedenastoletniego doświadczenia, jest prezes. To on jest szefem, on podejmuje decyzje. Nigdy żaden piłkarz albo grupa piłkarzy nie wpływali na decyzje sztabu szkoleniowego i prezesa. Paulo Bento wykonał świetną pracę w reprezentacji. Zmienił mentalność wielu piłkarzy, ale jego czas się skończył. Jesteśmy zadowoleni z trenowania pod okiem Fernando Santosa. Wprowadził nowe metody, nowych zawodników. Trzeba respektować doświadczenie i wizję każdego trenera. Temat jest zamknięty.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!