Kto zna Keylora, wie, że po transferze do Realu Madryt Kostarykanin się nie zmienił. –Woda sodowa nie uderzy mu do głowy, zawsze stąpa twardo po ziemi. Każdego dnia pracuje z takim samym zapałem jak na początku kariery – zapewniają osoby z bliskiego otoczenia golkipera Królewskich. Jedyną rzeczą, która uległa zmianie, to jego rozpoznawalność. Po znakomitym mundialu i przeprowadzce do stolicy Hiszpanii Navas stał się sławny na całym świecie.
Minęły już dwa miesiące odkąd Florentino zdecydował się na zakontraktowanie byłego bramkarza Levante. W tym czasie doskonale można było się przekonać, że gdziekolwiek Keylor by się nie pojawił, tam wybucha istne szaleństwo. Każda podróż zawodników Ancelottiego jest równoznaczna z przebijaniem się przez tłumy. Navas miał okazję doświadczyć tego ostatnio podczas wizyty reprezentacji Kostaryki w Omanie.
Po raz pierwszy w historii Kostarykanie wykorzystali przerwę w rozgrywkach ligowych na opuszczenie kontynentu i udali się na małe tournée po Azji. Wszystko dzięki Navasowi, najbardziej medialnemu graczowi państwa z Ameryki Środkowej. Obecność Keylora była jednym z niezbędnych warunków nałożonych przez sułtana Omanu do tego, by spotkanie doszło do skutku. Podopieczni Paulo Wanchope'a za mecz otrzymają 200 tysięcy euro.
W stolicy kraju rzesze ludzi czekały na kadrę Kostaryki, a konkretniej na Keylora. Golkiper przyleciał jednak do Omanu na własną rękę prosto z Madrytu. Tak więc zobaczyć go mieli okazję jedynie ludzie, którzy byli zakwaterowani w tym samym czasie w hotelu, który opłacił Ticos sułtan.
Będąc już na miejscu na bramkarza Los Blancos czekała niespodzianka. Sułtan i jego świta bardzo chcieli się z nim zapoznać. Navas miał więc nieco dodatkowej pracy. Przez długi czas rozdawał autografy, a nawet robił sobie selfie z szejkami. Ci natomiast wykrzykiwali „Hala Madrid”. Koledzy z reprezentacji przyzwyczajeni do anonimowości byli oszołomieni.
Zauważalna jest również różnica jeśli chodzi o aspekt reklamowy. W ojczyźnie Keylor zawsze cieszył się sławą, jednak teraz jego rozpoznawalność rozciąga się na skalę światową. W ostatnich dwóch miesiącach liczba otrzymywanych przez niego ofert od znanych marek, nie tylko sportowych, znacznie wzrosła.
Mimo całego tego szaleństwa, Paulo Wanchope postanowił jednak ostatecznie oszczędzić Keylora w potyczce z Omanem. Kostaryka wygrała 4:3, natomiast Navas na murawie nie spędził ani minuty. Następnie spotkanie ćwierćfinalista mundialu zagra we wtorek w Korei Północnej.
Keylormanía
Golkiper Królewskich coraz bardziej rozpoznawalny na świecie
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się