REKLAMA
REKLAMA

Dwa tygodnie luksusu

Królewscy do końca miesiąca w Madrycie
REKLAMA
REKLAMA

Kalendarz da do końca miesiąca nieco odpocząć piłkarzom Królewskich. Blancos trzy najbliższe spotkania rozegrają bez konieczności ruszania się ze stolicy Hiszpanii. Najpierw zawodnicy Carlo Ancelottiego zmierzą się w Superpucharze z Atlético, a następnie w lidze na Santiago Bernabéu zawita Córdoba.

Przez najbliższe czternaście dni Carlo Ancelotti będzie mógł spokojnie przeprowadzać treningi bez konieczności przemieszczania się z miejsca na miejsce. Królewscy spakują walizki dopiero 30 sierpnia, w dzień wylotu do San Sebastián, gdzie Merengues zmierzą się w niedzielę 31 sierpnia z Realem Sociedad.

Ancelotti nie będzie miał w ciągu sezonu wielu takich okresów. Okopanie się na dwa tygodnie w Valdebebas to prawdziwy luksus, czas wzmożonych treningów i ostatnich szlifów przed wejściem na dobre w piekielny terminarz, nie dający już więcej chwil na złapanie oddechu.

W ostatnich dniach Carletto miał niewiele okazji na normalną pracę z zespołem. W zeszły poniedziałek Królewscy obrali kurs na Cardiff, natomiast już po meczu w stolicy Walii i wolnej środzie czasu starczyło na niewiele więcej niż zregenerowanie sił przez graczy, którzy wystąpili w pierwszym składzie przeciwko Sevilli. Trzy dni później piłkarze Realu Madryt po raz kolejny wsiedli na pokład samolotu – tym razem, by dotrzeć do Warszawy na spotkanie towarzyskie z Fiorentiną. Stolica Polski była ostatnim przystankiem w trakcie tego intensywnego tygodnia.

Teraz, gdy pretemporada dobiegła już końca, podopieczni Ancelottiego na dwa tygodnie zameldują się w Valdebebas, gdzie będą przygotowywać się do dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii i inauguracji sezonu ligowego przeciwko Córdobie. W ciągu tych czternastu dni Królewscy przemierzą jedynie dziewięć kilometrów, które dzielą Santiago Bernabéu od Vicente Calderón.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA