REKLAMA
REKLAMA

El Confidencial: Real nie wyklucza sprzedaży Alonso i Arbeloi

Nie pełnią już oni podstawowych ról w drużynie
REKLAMA
REKLAMA

Charakterystyka Realu Madryt w tym sezonie nie będzie taka sama jak w poprzednim. Transfery zmuszają Carlo Ancelottiego do zmiany koncepcji. Skład nie jest jeszcze ostateczny, ale zamiast kolejnych wzmocnień szykują się odejścia. Niektóre mogą być zaskakujące. Chodzi tu o przypadki Xabiego Alonso i Álvaro Arbeloi. Włodarze klubu nie odrzucają żadnej z możliwości dotyczących tych piłkarzy.

Kontuzja, której doznał Arbeloa w poprzednim sezonie, przyczyniła się do gwałtownego umocnienia pozycji Daniego Carvajala. Wychowanek ostatecznie przekonał Carlo Ancelottiego i na dzisiaj to on może cieszyć się rolą podstawowego gracza. Jego występy były bardzo dobre, co skutkowało obecnością w szerokiej kadrze Hiszpanii na mundial w Brazylii. Arbeloa jest świadomy tej sytuacji, a w dodatku z Włoch płyną sygnały o zainteresowaniu usługami 31-letniego obrońcy.

Konkretnie chodzi o Napoli, które wciąż nie skompletowało drużyny na nowy sezon. Rafa Benítez chciałby sprowadzić do siebie Álvaro i poinformował już o tym Real Madryt. Królewscy nie odrzucają możliwości szybkiego dokonania takiej operacji. Chociaż dotychczas Arbeloa pełnił bardzo ważną rolę w Madrycie, klub nie zamyka drzwi do jego ewentualnego odejścia.

Podobnie jest w sprawie Xabiego Alonso. Media donosiły, że Blancos są zaniepokojeni dyspozycją fizyczną pomocnika, a w tym sezonie doszły jeszcze wątpliwości w sprawie roli podstawowego gracza. Wydaje się, że to Toni Kroos będzie stałym elementem w jedenastce Carlo Ancelottiego, wspieranym przez Modricia w organizacji gry całej drużyny.

Alonso i Arbeloa wiedzą, że ich znaczenie w Realu Madryt nie będzie takie jak wcześniej. Chociaż nie są piłkarzami otwarcie wystawionymi na sprzedaż, na Santiago Bernabéu zakłada się, że w każdej chwili może zadzwonić telefon w sprawie jednego lub drugiego z nich. Xabi w tym roku przedłużył kontrakt na dwa sezony, ale jest zawodnikiem bardzo cenionym poza granicami Hiszpanii.

Pomocnik i obrońca, którzy prywatnie są bardzo bliskimi przyjaciółmi już od lat, nie mają najlepszych relacji z trzonem szatni Królewskich. Ten fakt, który nie jest nowością, niespecjalnie martwi klub, chociaż naprostowanie niektórych spraw byłoby bardzo wskazane. Z tego powodu dowodzenie w szatni mieliby przejąć Cristiano Ronaldo i Sergio Ramos, których zadaniem byłoby uspokojenie napięć pomiędzy niektórymi piłkarzami.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (60)

REKLAMA