Radamel Falcao pracuje z pełnym obciążeniem na obozie treningowym Monaco w Klagenfurcie. Poważna kontuzja lewego kolana, której doznał w styczniu, przeszła już do historii. Bez problemów kopie piłkę i dobrze wypada na próbach szybkościowych i przy zmianach rytmu.
Kolumbijczyk jednak wciąż oczekuje na telefon wyjaśniający kwestię jego przyszłości. Jak donosi AS, jego marzeniem jest gra w Realu Madryt. Żeby uniknąć powikłań po urazie, zrezygnował z obecności na mundialu. Wyjaśnił również swojemu agentowi, Jorge Mendesowi, że jest gotowy obniżyć pensję o połowę (z czternastu do siedmiu milionów euro), aby tylko w przyszłym sezonie grać w białej koszulce Królewskich.
W Realu Madryt nikt nie wątpi w ponadprzeciętną jakość Falcao. Jedyna niepewność dotyczy gotowości jego kolana na trudy całego sezonu. Żeby udowodnić, że wszystko będzie w porządku, w najbliższych tygodniach El Tigre rozegra kilka meczów towarzyskich w barwach Monaco. Klub ten rozpocznie serię starć z rywalami już w sobotę, gdy zmierzy się z Fire Fox St Veit. Później spotka się z: Barranquillą (20 lipca), Miami (23 lipca), Parmą (28 lipca) i przede wszystkim rozegra Emirates Cup w Londynie, w którym pojawią się takie zespoły jak Valencia czy Arsenal. Falcao czeka więc, żeby tylko wrócić do formy i obrać kurs na Madryt.
Falcao rozpocznie pretemporadę z Monaco
Kolumbijczyk wciąż jednak czeka na telefon z Realu
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się