REKLAMA
REKLAMA

Spotkanie z „intruzem”

Portugalczyk po raz kolejny pokazuje ludzką twarz
REKLAMA
REKLAMA

Cristiano Ronaldo środowej nocy po powrocie do swojego pokoju w hotelu w Brasilii, gdzie zakwaterowani są Portugalczycy, mógł przestraszyć się nie na żarty. Gdy gwiazdor Królewskich wszedł do pomieszczenia, okazało się że nie jest w nim sam. Intruzem okazał się piętnastoletni Yago Leal, któremu udało się „przedryblować” ochronę i osiągnąć tym samym cel – osobiście spotkać się ze swoim idolem.

Młody mieszkaniec stolicy Brazylii poruszając się niezauważony po górnych kondygnacjach hotelu odnalazł drogę, która zaprowadziła go do werandy pokoju CR7. Przed powrotem piłkarza chłopak miał jeszcze chwilę czasu na przeprowadzenie „wizji lokalnej”. Gdy Cristiano otworzył drzwi przestraszył się na widok nieproszonego gościa. Niemniej Portugalczyk zamiast wzywać ochronę dał Yago autograf, zrobił sobie z nim zdjęcie i pomógł odnaleźć drogę powrotną, tym razem idąc już korytarzem.

– Położyłem się na jego łóżku, ponieważ wiedziałem, że on również będzie na nim jeszcze leżał. Cristiano był dla mnie bardzo uprzejmy. Powiedział, że lepiej byłoby, gdybym sobie poszedł, ale nie będzie wzywał ochrony – wyznał nastolatek.

W czwartek Cristiano zdążył jeszcze uścisnąć Yago przed tym jak reprezentacja Portugalii udała się na stadion Mané Garrinchy, by rozegrać mecz z Ghaną.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA