Czerwona kartka z Niemcami
– Czerwoną kartką karze się za akt agresji, FIFA zawiesza wówczas zawodnika na co najmniej dwa mecze. Ja nie będę mógł zagrać tylko w jednym, ponieważ moje zachowanie nie było agresywne. Jestem smutny, ponieważ osłabiłem drużynę w bardzo ważnym meczu. Uważam jednak, że decyzja arbitra była bardzo surowa.
Ostatnia szansa
– Wierzę w cuda. Awans jest możliwy. Wiemy, że będzie o niego trudno, ale musimy walczyć. Maksymą Portugalczyków jest walka do końca za wszelką cenę. Wciąż mamy nadzieję i chcemy ją wykorzystać, by przejść do następnej fazy turnieju.
Możliwe układy
– Nie wierzę w spiski. Wszyscy jesteśmy profesjonalistami, nie powinniśmy o tym w ogóle wspominać. Musimy szanować magię futbolu. Przez myśl nam nie przechodzi, że ktoś mógłby umawiać się na konkretne rozstrzygnięcia.
Wsparcie
– Zagrałem w zeszłym sezonie 48 spotkań dla Realu Madryt, 47 od pierwszej minuty. Zwyciężyliśmy w Lidze Mistrzów, zdobyliśmy Puchar Króla i do końca walczyliśmy o triumf w Primera División. Mam wsparcie zarówno ze strony klubu, jak i wielu Portugalczyków. To pomaga mi w pokonywaniu przeszkód, które napotykam na drodze.
Rezygnacja z kadry?
– Nie opuszczę reprezentacji dobrowolnie, nie poddam się jak inni. Przestanę grać dla Portugalii tylko wtedy, gdy prezes albo selekcjoner stwierdzą, że nie prezentuję wystarczająco wysokiego poziomu. Odejdę z podniesioną głową.
Pepe: Wierzę w cuda, awans jest możliwy
Obrońca Królewskich przed ostatnią kolejką grupy G
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się