Worek bramkowy w meczu Argentyny z Nigerią otworzył się szybciej niż wszyscy mogli się spodziewać. Już w trzeciej minucie świetną akcję przeprowadził Ángel Di María, wpadł w pole karne i uderzył w słupek, ale Leo Messi był tam gdzie być powinien i dobił piłkę do bramki. Wydawało się, że mecz już do samego początku potoczy się pod dyktando Albicelestes, ale już minutę później Nigeria wyprowadziła zabójczy kontratak, a Ahmed Musa technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce. Na finiszu pierwszej połowy kolejny raz faulowany był Messi i kolejny raz podszedł do rzutu wolnego, ale tym razem się nie pomylił i piłka zatrzepotała w siatce.
Druga część meczu zaczęła się praktycznie identycznie jak pierwsza. Z tą różnicą, że to Nigeria na samym początku doprowadziła do remisu za sprawą Mussy, a za chwilę Argentyna wyszła na prowadzenie po bramce Rojo. W końcu świetny mecz rozegrał Di María, któremu do strzelenie bramki zabrakło po prostu szczęścia, bo Enyeama wzbijał się na wyżyny swoich umiejętności. Argentyna zakończyła fazę grupową z kompletem zwycięstw, a Nigeria wychodzi z grupy z drugiego miejsca. Warto nadmienić też, że już w pierwszej części meczu boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Sergio Agüero, którego zastąpił Ezequiel Lavezzi. Pojawiają się informacje, że snajper Manchesteru City mógł nabawić się tej samej kontuzji, która wyłączyła go z gry kilka miesięcy temu i na tych mistrzostwach świata może już nie wystąpić.
W drugim meczu grupy F Bośnia i Hercegowina grała z Iranem o honor. Zawodnicy z Bałkanów wygrali 3:1 po bramkach Edina Džeko, Miralema Pjanicia i Avdija Vršajevicia, a honorowego gola dla Irańczyków zdobył Reza Ghoochannejhad. Bośnia i Hercegowina, która była typowana przez ekspertów na jednego z potencjalnych czarnych koni mundialu, kończy na trzecim miejscu w grupie i wraca do domu.
Argentyna z kompletem zwycięstw
Bośnia uratowała honor
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się