REKLAMA
REKLAMA

Spokojne wakacje Bale'a

Gareth czeka na pretemporadę
REKLAMA
REKLAMA

Podczas gdy cały piłkarski świat skupia się na wydarzeniach z mistrzostw świata, Gareth Bale myśli o czymś zupełnie innym – drugim sezonie w koszulce Realu Madryt. Dwunastego sierpnia Królewscy zagrają w jego rodzinnym Cardiff o trzecie trofeum w 2014 roku – naprzeciwko stanie Sevilla, a zwycięzca otrzyma Superpuchar Europy. Walijczyk przeżywa obecnie zupełnie inne wakacje niż rok temu. Wtedy przeżywał koszmar. Trenował samotnie na obiektach Tottenhamu, ominął pretemporadę i nie wiedział, jaka przyszłość go czeka.

W tym roku Gareth Bale zasłużył na wakacje, walnie przyczyniając się do zwycięstw w finałach Pucharu Króla i Ligi Mistrzów. Na Santiago Bernabéu zapracował na status gwiazdy. W tej chwili odpoczywa i ładuje baterie na nowy sezon, do którego przygotowania rozpoczną się w połowie lipca. Nie będzie już wymówek na temat pierwszego sezonu w nowym klubie czy o braku przygotowania do rozgrywek. Gareth rozpocznie przygotowania jako crack. W dodatku nikt z istotnych zawodników nie ma w tym roku tak długiego urlopu.

Zobowiązania reklamowe na Dalekim Wschodzie potwierdziły, że Bale nie ma prawa narzekać na zbyt małą liczbę fanów na świecie. Walijczyk odwiedził po sezonie Indonezję, miał też czas na to, by odwiedzić rodzinne Cardiff, ale jest już chętny, by wrócić na boisko. Pierwsza poważna okazja przytrafi się w wyjątkowym miejscu – w jego rodzinnym mieście. „Z niecierpliwością oczekuję na mecz na Cardiff City Stadium, by móc zagrać dla mojej rodziny i przyjaciół. Miasto zmieniło się w ostatnich latach, gościło wielkie imprezy światowego formatu. Superpuchar to kolejna szansa, by pokazać światu stolicę Walii”, mówił gwiazdor Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA