Nowy trener Realu Madryt, José Antonio Camacho przyleciał do Lizbony. Nie tylko po to, by oglądać swoich podopiecznych i potencjalne nabytki na Euro, ale też, by spotkać się z prezydentem Benifki.
Jak podaje agencja Europa Press, Camacho spotkał się z Vieirą, którego uważa za swojego wielkiego przyjaciela (choć swoją decyzję o podjęciu pracy w Madrycie przekazał Vieirze... telefonicznie - dop. Hugo). Trener będzie negocjował z prezydentem w sprawie transferów trzech zawodników zdobywcy Pucharu Portugalii. To Luisao, Miguel i przede wszystkim Tiago, który widnieje na czele w notatniku trenera.
Camacho będzie zresztą aktywnie działał na portugalskiej ziemi. Ma nadzieję otworzyć nowe możliwości pomiędzy klubami i zakontraktować interesujących go zawodników. Ponadto będzie podglądał piłkarzy na Mistrzostwach Europy, także swoich Blancos, którzy w kraju Magellana stawili się w sporej grupie. Mały problem stanowi fakt, że 16. lipca dopiero wrócą z wakacji niektórzy piłkarze podstawowego składu, a ci grający na mistrzostwach będą mieli prawo odpoczynku, gdyż finał mistrzostw jest 4. lipca.
- Zawodnicy muszą o tym rozmawiać z klubem, a nie z prasą. Ja jedyne, co mogę powiedzieć, to że jedenastego (sierpnia) mamy mecz eliminacyjny Ligi Mistrzów - powiedział zdenerwowany taką sytuacją Camacho. Jest to tym bardziej trudne, że każdy zawodnik po skończeniu swojej przygody z mistrzostwami ma prawo do 12 dni odpoczynku. To też prawdopodobnie przełoży nieco w czasie przygotowania do sezonu.
Planowanie tych przygotowań Camacho określa jednak, jako "bardzo zaawansowane i prawie zamknięte". Mówi też, że prawdopodobnie wyjazd do Jerez będzie 16. lipca i to ze wszystkimi, bez wyjątku.
José Antonio znalazl też czas na ocenę ostatnich występów swoich nowych podopiecznych. - Dobrze, że przybył Samuel. Dużo pracuje, to ważny piłkarz. Przybył, bo jest jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji. (...) Gratuluję Ronaldo rozwoju. Nie wiem, jaki był przed moim przyjazdem, ale teraz dobrze pracuje, sueminnie i z wyobraźnią - powiedział zachwycony postawą Samuela i Ronaldo w meczach eliminacyjnych do Weltmeisterschaft 2006 w strefie COMMEBOL.
Na koniec, jako wielki przyjaciel Del Bosque wypowiedział się o podjęciu przez niego pracy w Besiktasie Stambuł: - Jego celem zawsze było trenowanie, więc cieszę się, że znalazł, czego szukał.
Camacho ponownie w Lizbonie
J.A. Camacho spotkał się z przeydentem Benfiki, Luisem Filipe Vieirą, by negocjować w sprawie kilku zawodników klubu z Estadio da Luz.
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się