REKLAMA
REKLAMA

Sanz będzie kandydował!

Prezydent Realu w latach 1995-2000 zapowiedział, że zaprezentuje siebie na wyborach, jako kandydata. Lorenzo Sanz wraca!
REKLAMA
REKLAMA

Lorenzo Sanz wraca do futbolu! Przez ostatnie cztery lata, od kiedy przestał być prezydentem Realu poświęcił się bez reszty rodzinie. Szczęśliwy mąż, ojciec i dziadek zapowiedział jednak powrót. Długo jednak nie potrafił powiedzieć, czy 11. lipca będzie kandydował.
Jak się okazało, Sanz już zdołał stworzyć koalicję przeciw obecnemu el presidente. Razem z dwoma innymi kandydatami, Arturo Baldasano (wiceprezydent firmy Teka, byłego sponsora Królewskich) i Carlosem Gonzálezem, będzie chciał obalić rządy Péreza. Zresztą trzej panowie w ostatnich tygodniach dość często się ze sobą kontaktowali. Pomimo tego, na preentacji wszyscy trzej panowie powiedzieli, że nie zawarli żadnego paktu w celu dojścia do władzy.
Jak sam mówi Sanz, tym razem nie będzie postacią drugoplanową. Cztery lata temu, dokładnie 16. lipca 2000 przegrał on ze swoim rywalem, Florentino,. Głosowało w sumie 7000 socios, a 70% z nich wybrało obecnego prezydenta.
Sanz zaczął już swój program wyborczy mimo, że panuje powszechna opinia, że ma małe szanse na zostanie prezydentem po raz drugi. Są głównie problemy z tym, by uzbierać 40 milionów euro wymaganych, by kandydatura została przyjęta przez komisję.
W swoim programie L.S. mówi o wątpliwej uczciwości towarzyszącej sprzedaży terenów Ciudad Deportiva za 480 milionów euro miastu Madryt. Ponadto w zeszłym tygogodniu Sandro Rosell, wiceprezydent FC Barcelona potwierdził, jakoby Sanz złożył mu ofertę w sprawie Ronaldinho.
Kibicę zaczną głosować równo miesiąc przed wyborem, a więc 11. czerwca. Wtedy też grono zasiadające obecnie w zarządzie poda się do dymisji, jak również Pérez i Valdano, już oficjalnie. Od tego dnia pozostaną również ponad dwa tygodnie na zaprezentowanie wszystkich kandydatów (a więc do 28. czerwca).

Ostatnie aktualności

Emerson zadecyduje w poniedziałek

Emerson jest już bardzo blisko Realu. Powiedział, że z Romy odejdzie na pewno, ale w poniedziałek zadecyduje, gdzie...

25

Camacho chce czterech napastników

Nowy trener chce dysponować czteroma rónorzędnymi napastnikami, aby w przypadku ewentualnych kontuzji nie ryzykować dziur w składzie.

41
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA