REKLAMA
REKLAMA

Laso: Jestem bardzo spokojny

Przedmeczowe wypowiedzi trenera
REKLAMA
REKLAMA

– Nie mam żadnych wątpliwości co do możliwości mojej drużyny. Każde spotkanie jest inne, szczególnie to. Jest to półfinał Euroligi, inne środowisko – powiedział Pablo Laso na konferencji prasowej przed piątkowym starciem z FC Barcelona.

– Jest to tydzień równie ważny jak każdy inny. Wykonaliśmy pracę, aby móc rozegrać takie spotkania, jak to piątkowe. Należy obdarzyć istotnością pierwsze spotkanie. Powinniśmy kontynuować tę pracę i podążać tą drogą.

– Gdybyśmy prowadziliśmy w dotychczasowych starciach z Barceloną 4:0, moglibyśmy myśleć, że zawsze możemy ich pokonać. Obecnie prowadzimy 3:1 i nie możemy myśleć, że wygramy w piątek. Rozmowa o tym, co wydarzyło się wcześniej, nie ma znaczenia. Cenię jedynie rozwój drużyny, nie pozostawiający mi żadnych wątpliwości. Doceniam wykonaną przez nich pracę, odnieśliśmy ponad sześćdziesiąt zwycięstw i jestem spokojny. Nie martwię się tym, co przyniesie piątek.

– Moi zawodnicy wiedzą doskonale, z czym się zmierzymy. Uważam ich za inteligentnych i zdających sobie sprawę, jaki typ spotkania zgotuje nam Barcelona. Będziemy pracować nad wieloma rzeczami, lecz nie jestem w żadnym stopniu zaniepokojony. Arbitrzy w Hiszpanii znają cię dobrze, natomiast w Eurolidze sędziuje się w inny sposób.

– Gdy zaczynam myśleć o Tomiciu, w głowie pojawia się Huertas, następnie Navarro i tak dalej. Zarówno on, jak i reszta zawodników mogą okazać się decydującymi w meczu. Ostatnio najlepsi byli Abrines i Papanikolau. Gdy mierzę się z takimi zespołami, nie wyróżniam żadnego zawodnika, nie potrafię wyróżnić jednego, ponieważ byłby to brak szacunku dla innych.

– Moja drużyna ma się dobrze, odpowiedziała w poprawny sposób podczas wszystkich spotkań, które odbyliśmy. Jesteśmy świadomi wysiłku i poświęcenia, wymaganych przez terminarz. Wierzę jednak, że w trakcie sezonu znacznie się rozwinęliśmy i jestem bardzo spokojny. Pracowaliśmy ciężko przez cały sezon, aby znaleźć się w Mediolanie, gdzie czeka nas bardzo intensywny weekend.

– Każdy dzień będzie finałem. Myślimy jedynie o piątkowym spotkaniu. Rok temu byliśmy finalistami, rozegraliśmy znakomity sezon, jak obecnie. Mamy w głowie tylko to, aby pokazać się z możliwie najlepszej strony, zarówno fizycznej, jak i mentalnej.

– Moim zdaniem europejski sezon jest przepiękny i w tym roku to powtórzę. Występ w Final Four oznacza, że podczas ośmiu miesięcy graliśmy na najwyższym poziomie i obecnie mamy to szczęście, że szukamy okazji do zostania mistrzem. Wiele drużyn odpadło po drodze, a moja ocena sezonu jest bardzo dobra. Jest jeszcze niczym ciasto bez wisienki, ale jestem bardzo dumny z tego, w jaki sposób rywalizowaliśmy.

– Felipe Reyes ma się dużo lepiej, natomiast jeżeli chodzi o Drapera, będzie bardzo trudno, aby mógł zagrać. Reszta ma się dobrze, każdy na coś narzeka, lecz generalnie mają się dobrze.

– Chciałbym, żeby Carroll nie był kontuzjowany i miał za sobą cały sezon. Wraca po trzech bezczynnych miesiącach i nie jest łatwo. Chciałbym, żeby Draper nie był kontuzjowany i z wątpliwym występem w piątek. Najtrudniejsza jest dla mnie walka z kontuzjami w tak zaciętym i wymagającym sezonie, lecz nie jesteśmy zależni od nikogo i musimy to zaakceptować. Drużyna potrafiła to przezwyciężyć i wypełnić cele, wyznaczone przez nas na początku sezonu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA