Fernando Morientes finałem Ligi Mistrzów zakończył wczoraj sezon i postanowił przemówić. Wciąż jednak nie wiemy czy popularny Moro będzie grał w Madrycie w przyszłym sezonie. - Teraz wiem tylko, że muszę wrócić do Madrytu, gdyż obowiązuje mnie jeszcze dwuletni kontrakt. Nie rozmawiałem jeszcze o niczym z dyrektorem [z Valdano - przyp. Sobek]. Mój konktrakt z Monaco wygasł wczoraj wieczorem i był ważnym doświadczeniem w mojej karierze. Bardzo prawdopodobne, że moja przyszłość rozjaśni się dopiero po EURO 2004. Wolę koncentrować się nad sportem, a resztę pracy przekazać mojemu agentowi - powiedział Morientes.
Fernando cieszy się, że przed rokiem skorzystał z oferty wypożyczenia do Monaco - To pomogło mi w odzyskaniu zatraconego zaufania do samego siebie, było to niezbędne do zademonstrowania mojej wartości. Ten sezon usatysfakcjonował mnie w prawie wszystkich aspektach. Król strzelców LM żałuje jedynie przegranego wczoraj finału. Teraz stara się jak najszybciej o nim zapomnieć i odpowiednio przygotować się do finałów Mistrzostw Europy.
Na koniec oczywiście nie mogło zabraknąć podziękować dla Didiera Deschampa - On okazywał mi pełne zaufanie od pierwszego dnia i dlatego jestem mu bardzo wdzięczny!
Moro czeka z decyzją
Fernando Morientes o przyszłości pomyśli dopiero po EURO 2004
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się