Po zwycięstwie nad Getafe Atlético ma w Lidze wszystko w swoich rękach i spory margines błędu. Trzy punkty przewagi nad Realem przy wygranym dwumeczu sprawiają, że Królewscy mogą prześcignąć Rojiblancos tylko w przypadku dwóch potknięć rywala w pięciu ostatnich meczach. Jeśli Atleti wygra najbliższe cztery starcia, to w ostatniej kolejce pojedzie na Camp Nou już jako mistrz Hiszpanii i zapewne wyjdzie na murawę przy szpalerze Katalończyków. Co ciekawe, wbrew wielu opiniom Blaugrana pozostaje w grze, bo wystarczy jej jedno potknięcie Rojiblancos w następnych czterech meczach i potem wygrana na Camp Nou (jeśli decydowałby dwumecz, to w pierwszym starciu był remis 0:0). W tym przypadku na uprzywilejowanej pozycji mógłby być jednak Real Madryt. Oczywiście wszystkie założenia dotyczące drużyn goniących zakładają, że Real czy Barcelona wygrają wszystkie swoje spotkania. Warto chyba jednak iść zgodnie z zasadą, jaką wyznaje Simeone, która po niedzielnym dopracowaniu brzmi: „od finału do finału”.
Tabela po 33. kolejce:
1. Atlético Madryt - 82 punkty, bramki 72-22
2. REAL MADRYT - 79 punktów, bramki 94-32
3. FC Barcelona - 78 punktów, bramki 92-27.
Pozostałe mecze:
Atlético: Elche (dom), Valencia (wyjazd), Levante (wyjazd), Málaga (dom), Barcelona (wyjazd)
Real: Osasuna (dom), Valencia (dom), Valladolid (wyjazd, przełożony), Celta (wyjazd), Espanyol (dom)
Barcelona: Athletic (dom), Villarreal (wyjazd), Getafe (dom), Elche (wyjazd), Atlético (dom).
Atlético ma wszystko w swoich rękach
Rojiblancos z marginesem błędu
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się