Menu
Cover / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Krajobraz po uczcie

Reakcja na 3:0 z Dortmundem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

W środę, od razu po meczu, a także starym zwyczajem w jego końcówce, kibice zaczęli opuszczać stadion. I jeśli, jak już pisałem, tej nocy dało się jeszcze słyszeć rozmowy na temat samego spotkania niemal wszędzie, tak już w czwartek odczuwało wrażenie, jakby wczoraj nie grano w pobliżu stadionu żadnego meczu, a już na pewno nie ćwierćfinału Ligi Mistrzów.


Aby spotkać jeszcze sympatyków Dortmundu, udałem się z samego rana na Plaza del Sol i jego okolice, na którym to dzień wcześniej, tuż przed meczem, przebywało tyle sympatyków BVB. Niestety, następnego dnia można ich było spotkać jedynie z torbami podróżnymi. Hiszpanie też rzadko rozmawiali o meczu, ludzi w koszulkach Realu praktycznie brak. Za to na placu, gdzie znajduje się również Urząd Miasta Madryt rozpoczęła się demonstracja. Jak się miało okazać, demonstracja dopiero montowana, o tym jeszcze parę słów niżej.

Bo skoro nie na Del Sol, to może pod samym stadionem uda się spotkać kogoś związanego ze środowym spotkaniem. I tutaj kolejne „niestety”, stadion w okolicach godziny piętnastej okupował tylko turystów zmierzających zapewne na Tour Bernabéu i nikogo więcej. Cisza, spokój, nuda, jak widać na załączonym obrazku. Udałem się więc w dalsze poszukiwania, w miejsca może mniej związane z klubem i piłką, ale które trzeba było odwiedzić. Nie żebym spodziewał się spotkać kogoś w:

Parku Retiro


lub na Plaza Mayor


ale, jak widać, nie wolno był tych miejsc ominąć. Pierwsze jest zwyczajnie piękne, drugie ma jeszcze poważną zawartość historyczną, bo aż do końca działania Świętej Inkwizycji, służyło jej jako miejsce kaźni. Z powrotem udałem się więc na Plaza del Sol, gdzie demonstracja rozkręcała się na dobre. Ludzie protestowali przeciw zamknięciu fabryk Coca Coli, jak się dowiedziałem, protestują już od jakiegoś czasu.


Same przemówienia były gorliwe, po hiszpańsku, a więc szybko, z momentem na zastanowienie. Przez moment, czego niestety nie uchwyciłem na filmiku, wspomniano słowem również o stadionie, jako że nie słyszałem całej wypowiedzi, trudno wywnioskować, czy chodzi o nowy stadion Atlético czy też o stare-nowe Bernabéu.


Biorąc rzecz jednak ogółem, trzeba odnotować, że miasto o meczu jakby zapomniało. Śmieci pozostawione w miejscach libacji alkoholowej kibiców zostały uprzątnięte, uprzątnięty został też duch meczu, a ludzie wrócili do zajęć codziennych. Nic w tym złego, Madryt jest miastem, w którym można wiele robić i wiele zobaczyć, ale można się było spodziewać choć odrobinę większego zainteresowania meczem.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!