– Gra z Realem Madryt jest bardzo trudna. Chcieliśmy być mocno w stałych fragmentach. Real nie miał dobrych akcji kombinacyjnych, nie zawiązywał dobrze akcji. Trzymaliśmy się dobrze, ale pierwsza bramka była ciosem – powiedział po meczu Joaquín Caparrós.
– Czerwona kartka? Zdenerwowaliśmy się, bo w meczu z 12 faulami pokazano nam czerwoną kartkę. To nie był ostry mecz. Takie coś denerwuje, bo takie kartki wpływają na spotkanie. Uderzenie łokciem w Cristiano sprzed lat to historia, o tym już zapomniano. A po tym ataku Cristiano nie musiał opuszczać boiska.
– Postawiliśmy na przewagę liczebną w środku pola, żeby mieć szansę na zneutralizowanie drugiej drużyny. Nie pierwszy raz tak zagraliśmy, ale pierwsza akcja nas złamała. Real Madryt jest wysoko, na szczycie sezonu, musi ostro rywalizować, bo z tyłu nadchodzi Atlético, ale to dodaje bogactwa Lidze.
Caparrós: Pierwsza bramka była ciosem
Komentarze trenera Levante
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się