– Punkt to punkt. Mecz był trudny. Chcieliśmy grać, ale Atlético sprawiło, że było to spotkanie agresywne, nie łatwo było z tego wyjść. Na koniec zaczęliśmy grać i stworzyliśmy sobie kilka okazji. Przeciwnicy chcieli sprawić, żeby to był brutalny mecz, to nas kosztowało. Odpowiedzią było myślenie tylko o grze, a nie o czymś innym. W ten sposób to robiliśmy w drugiej połowie – powiedział Carlo Ancelotti na konferencji prasowej.
– Po golu chcieliśmy się bronić i nie utrzymywaliśmy się przy piłce, ani nie broniliśmy wysoko. Z tego powodu Atlético weszło w mecz.
– Boczni obrońcy? Arbeloa i Coentrão byli świeżsi, bo nie grali w środę. W ostatnich 30 minutach, kiedy potrzebowaliśmy większej presji, wystawiłem na boki obrony Carvajala i Marcelo. Zmienialiśmy wiele razy skrzydło, z którego atakowaliśmy, raz z prawej, raz z lewej strony, nie robiliśmy tego w pierwszej połowie. W pierwszej połowie nie byliśmy cierpliwi. Pod koniec Atlético było zmęczone i nie mogło tak naciskać, jak na początku.
– Arbiter? Pytałem go tylko, ile czasu doliczył, bo nie wiedziałem. Tylko o to chodziło. Sędziowanie nie było łatwe, ale można powiedzieć, że było dobre.
– Straty na własnej połowie? Traciliśmy piłki zbyt łatwo, zazwyczaj tego nie robimy.
– Złe ustawienie? To normalne, że się mylę, ale jestem tym, który najwięcej myśli o meczu i ustawieniu. Nic się nie stało. Mecz był trudny i reakcja zawodników w drugiej połowie była bardzo dobra. Możemy być usatysfakcjonowani, ponieważ Atlético jest bardzo dobrą drużyną i utrzymaliśmy pozycję lidera. Teraz zostało nam siedem meczów na Bernabéu i pięć na wyjazdach.
Ancelotti: Możemy być usatysfakcjonowani
Konferencja prasowa trenera Blancos
REKLAMA
Komentarze (56)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się